DYSKUSYJNE CIEKAWOSTKI

Polskie Forum Narodowe, powstało w 1997 roku jako Polskie Forum dyskusyjne otwarte dla wszystkich którzy mieli coś do powiedzenia w kwestii Suwerenności Polski i propozycji na wyzwolenie spod Syjonistycznej okupacji.
Chodziło o udostępnienie Polakom trybuny na której można otwartym tekstem głosić prawdę na temat aktualnej polityki uprawianej przez Syjonistów w Polsce i na świecie.
Forum było kilkaset razy atakowane przez hakerów ale po resecie pojawiało się ponownie aż do końca 2016 roku kiedy to postanowiono zaktualizować system na bezpieczniejszy i łatwiejszy w odbiorze.
Poprzedni eksperyment się nie udał ze względu na fakt wymordowania Polskiej Inteligencji Narodowej i wychodowanie Euro kundli bez identyfikacji narodowej dla których celem była ucieczka z własnej Ojczyzny, czyli dobrowolne zesłanie na banicję.
Pozostali w Polsce zdewociali starcy i mocherowe owieczki zmanipulowane przez Żydowski Watykan i indoktrynowane przez koszerne media. Wybierały coraz to gorsze ekipy rządzące klęczące przed Izraelem który za cel postawił sobie budowę azylu dla Żydów pt. "Judenland" jako plan Himlera zrealizowany przez Czwartą Rzeszę Niemiecką zwaną dziś "Unia Europejska".
Stare Forym zostało zarchiwizowane a w jego miejsce pierwszego stycznia 2017 roku utworzono zupełnie nowy podmiot.
Obecnie Forum Suwerenność jest zamknięte na bezpośrednie pisanie informacji i umieszczanie postów jest dostępne jedynie poprzez wysyłanie prywatnych wiadomości na pocztę moderatorów którzy po weryfikacji zamieszczają wybrane materiały bezpośrednio na forum.
Obsługą projektu zajmuje się zespół redakcyjny pod kierunkiem Aleksa Sobótki z Chicago i Edwarda Maciejczyka, Polaka z Colorado którego na polecenie okupacyjnej władzy żydowskiej , aresztowano podczas odprawy paszportowej na lotnisku Okęcie 27 października 2007 roku za publicystykę Narodową i postawiono kuriozalny zarzut z paragrafu 256 kodeksu karnego - (antysemityzm). Po przesłuchaniu przez prokuratorkę z Białegostoku ( klon Bristygerowej) , status prawny Maciejczyka nie jest znany ponieważ nigdy więcej nie dał się złapać i nie odpowiadał na wezwania sądowe.
Edward Maciejczyk postawił sobie za cel walkę o Suwerenność Polski i ujawni się dopiero po przejęciu władzy w Polsce przez Polskich Narodowców czemu to forum powinno służyć jako drogowskaż wskazujący odwiecznych wrogów Słowiańszczyzny.
Głównym moderatorem jest Polski Historyk i Patriota z Canady " Autobahn401" który za cel postawił sobie edukację Polaków rozsianych po całym świecie i odkłamywanie prawdy tuszowanej przez koszerne media okupacyjne III RP czyli "JUdenlandu"
Administratorzy to Michał i Alex.
Polskie Forum Narodowe "Suwerenność.com "

Moderator: michal

edward
Administrator
Posty: 670
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: DYSKUSYJNE CIEKAWOSTKI

Postautor: edward » 11 cze 2017, 17:11



edward
Administrator
Posty: 670
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: DYSKUSYJNE CIEKAWOSTKI

Postautor: edward » 15 cze 2017, 11:36

Polak potrafi. Przekonali się o tym strażnicy z więzienia Kongsvinger w Norwegii. Dwaj rodacy sforsowali ogrodzenie i zbiegli z zakładu karnego. Dotąd nikomu się to nie udało. Uciekinierzy długo nie cieszyli się wolnością. Obaj trafili w ręce funkcjonariuszy. W ich schwytaniu pomogli mieszkańcy okolicy.

Wszystko wydarzyło się we wtorek rano. Jak podaje portal abcnyheter.no, Polacy zbiegli z więzienia Kongsvinger przed godziną 10. W ucieczkę zaangażowanych było trzech rodaków. Jeden z nich wpadł zanim zdążył przedostać się przez blisko 7-metrowe ogrodzenie. Jego towarzysze zdołali wymknąć się strażnikom. Rozpoczął się pościg.

Funkcjonariusze szybko zatrzymali drugiego skazańca. Mężczyzna podczas ucieczki złamał nogę. Wrócił za kraty. Poszukiwania ostatniego ze zbiegów trwały kilkanaście godzin. W akcję zaangażowano śmigłowiec i psy. Informacją o ucieczce policjanci podzielili się też na Twitterze. Napisali, że ścigany Polak trafił do więzienia za przestępstwa narkotykowe. Poprosili mieszkańców okolicy o pomoc w jego zatrzymaniu.

Apele przyniosły efekt. Do mundurowych zaczęły spływać informacje na temat uciekiniera. Udało się go schwytać przed godziną 4 rano w pobliskim miasteczku. Głos w sprawie zabrał dyrektor więzienia Kongsvinger. Gaute Enger powiedział portalowi vg.no, że zakład otwarto w 2003 roku. Od tego czasu nic podobnego nie miało tam miejsca. Władze obiektu dokładnie przyjrzą się sprawie. Chcą dowiedzieć się, jak Polakom udało się uciec, by zapobiec podobnej sytuacji w przyszłości.

401autobahn
Posty: 52
Rejestracja: 05 sty 2017, 5:25

Re: DYSKUSYJNE CIEKAWOSTKI

Postautor: 401autobahn » 20 lip 2017, 13:14

KLUB INTELIGENCJI POLSKIEJ

Artykul pt. Polacy, Ukraińcy, Słowianie, kto między nas sieje nienawiść ?

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2017/07/polacy-ukraincy-slowianie-kto-miedzy-nas-sieje-nienawisc/

Artykul zaczyna sie takim oto wstepem...

My, Polacy i Ukraińcy jesteśmy jednym ludem słowiańskim. I właściwie poza stwierdzeniem tego faktu – moim zdaniem pozytywnego, bo wskazującego na kilka tysięcy lat wspólnoty kulturowej i etnicznej –, o innych pozytywach trudno jest dzisiaj mówić.
Żydowski reżim IIIRP oraz żydowsko-banderowski reżim Ukrainy dokładają wszelkich starań, żeby wzajemna niechęć między naszymi słowiańskimi narodami nie malała, a przeciwnie, wzrastała.
Nastepnie autor artykulu pisze ponizej...
Oficjalna polityka aktualnego żydowskiego reżimu zakłada zasilenie Ukraińcami rynku pracy IIIRP, z którego wypchnięto 8 milionów Polaków na przymusową zarobkową emigrację. Ukraińcy mają uzyskać polskie obywatelstwo. Staną się w naszym kraju mniejszością narodową, której liczebność może sięgać milionów obywateli. Będą stanowili w IIIRP siłę roboczą opłacaną jeszcze niżej niż Polacy – jest to cecha charakterystyczna żydowskiego kapitalizmu Zachodu, brutalnie eksploatującego najemnych pracowników. Będzie to jednocześnie dodatkowy czynnik antagonizujący Polaków i mniejszość ukraińską – jest to proces świadomie realizowany przez żydowski reżim IIIRP.

WNIOSEK
Skoro autor artykulu tak bardzo kocha "Ukraincow", ktorych zaliczyl do Slowian i chce dla nich dobrze to dlaczego krytykuje posuniecia rzadow w Polsce, ktore dotycza naplywu "Ukraincow" do Polski, podejmowanie przez nich pracy i otrzymanie polskiego obywatelstwa ?
Nalezy jeszcze dodac, ze rzad w Polsce oplaca studia dla "Ukraincow" studiujacych w Polsce, zezwala im na kupno mieszkan w Polsce, na wywozke zarobionych pieniedzy z Polski na "Ukraine" etc, a nawet rzad w Polsce przymyka oczy na zbrodnie "Ukraincow" popelnione na Polakach na Kresach Wschodnich II RP i w Malopolsce Wschodniej i nie sciga zbrodniarzy ukrainskich.
Z powyszego wniosek, ze autor artykulu wypisuje sprzeczne ze soba opinie, ktore sa odbiciem jego mysli pozbawionych logiki.
Bo skoro autor artykulu krytukuje przyjazne posuniecia rzadu w Polsce wobec "Ukraincow" to jest to sygnal, ze haslo "MY SLOWIANIE" jest wylacznie haslem propagandowym, poniewaz dla narodu wazniejsze sa jego wlasne INTERESY NARODOWE bez wzgledu na to kto kim jest.
Zarzut autora artykulu, ze rzady III RP i wladze KK ponosza wine za to i owo to dopiero czesc prawdy.
Winna jest takze ROSJA/ZSRR i dzisiejsze ZSRR"bis" i nie patrza na to, ze Polacy i "Ukraincy" to Slowianie jak Rosjanie oraz winne sa NIEMCY i ZYDO-ANGLOSASKA MAFIA MIEDZYNARODOWA i taka jest prawda.
Haslo "MY SLOWIANIE" jest wylacznie pustym sloganem propagandowym, poniewaz w zyciu, kazdy kieruje sie wlasnym interesem. Kropka.
Przykladow nie trzeba daleko szukac i wystarczy spojrzec na sytuacje i podzialy we wlasnych rodzinach oraz na sytuacje i podzialy wsrod polskiego spoleczenstwa.

p.s.
Autorem artykulu jaki ukazal sie na forum KLUB INTELIGENCJI POLSKIEJ jest bolszewicki proletariusz D.Kosiur.

401


KOMENTARZE

fiesta says:
19/07/2017 at 09:49

UKRAINY NIGDY NIE BYLO…. pplk Konstanty Kopf
https://www.youtube.com/watch?v=PCFYBTEm1go

Informacje uzupelniajace:
Świadek Historii pplk Konstanty Kopf
https://www.youtube.com/watch?v=hsekF8ikj6Y
https://www.youtube.com/watch?v=t-dNmzF9Yvc

N/t kwestii ukrainskiej pisal rowniez R.Dmowski – patrz artykul na stronie:
https://konwentnarodowypolski.wordpress ... ukrainska/
W artykule znajduje sie informacja podana przez R.Dmowskiego, ze zaborcy Polski, czyli: PRUSY, ROSJA i AUSTRIA dazyly do oslabienia i rozbicia Polski poprzez podnoszenie kwestii narodowosciowych wsrod mniejszosci narodowych zamieszkujacych obszar Rzeczpospolitej w XIX wieku – cytat:
„Mocarstwa, które rozebrały Polskę spostrzegły też w XIX w., że budząc kwestię narodowości na obszarze dawnej Rzeczypospolitej można ogromnie osła­bić Polaków i potężnie zredukować obszar narodowy polski. Zaczęły one wytwarzać ruchy narodowości pla­nowo, własnymi środkami”.

Tymczasem autor D.Kosiur pomija w swoim wypracowaniu domowym perfidna role Rosji oraz zrzuca wine na Polske, KK i chrzescijanstwo jako glownych sprawcow zla.

Owszem, istnialo takie panstwo jak Rus kijowska w poczatkach XI wieku, ale uleglo rozpadowi na skutek podzialu dzielnicowego i wojen wewnetrznych, a nastepnie zostalo opanowane przez najazdy tatarskie.
Panujacy w XIV wieku na Rusi halicko-wolynskiej (jedna z dzielnic dawnej Rusi kijowskiej) ksiaze Jerzy mial mnostwo klopotow z Tatarami, wiec zawarl umowe z Polska i Wegrami wyznaczajac krola Polski Kazimierza „wielkiego” na swojego nastepce i spadkobierce – ksiaze Jerzy zostal otruty przez bojarow.
Do urwania kawalka Rusi halicko-wolynskiej dla siebie wlaczyl sie rowniez ksiaze litewski Kiejstut, ktory toczyl wojne z Polska.
Zatargi o Rus halicko-wolynska pomiedzy Polska, Litwa i Wegrami trwaly do momentu wejscia na tron Polski Wladyslawa Jagielly, ktory ostatecznie przylaczyl Rus halicko-wolynska do Polski.
Natomiast pozostale dzielnice dawnej Rusi kijowskiej znalazly sie pod panowaniem Tatarow.

Z kolei D.Kosiur w swoim wypracowaniu domowym nie porusza tematu Rusi kijowskiej, ani tematu Tatarow i Chazarow (zydo-turkow), ktorzy zagniezdzili sie w pozostalych dzielnicach Rusi kijowskiej z Rosja wlacznie, tworzac tzw. „cywilizacje turanska” (azjatycka), o ktorej z kolei pisal polski historyk i filozof prof. F.Koneczny, ktory nie jest lubiany przez ateistow i komunistow jak D.Kosiur ze wzgledu na krytykowanie bandytyzmu Rosji wzgledem Rzeczpospolitej oraz ze wzgledu na pozytywny wplyw chrzescijanstwa na kulture narodowa Polakow, co z kolei nie pasuje do linii ideologicznej D.Kosiura i jego towarzysza P.Zieminskiego, ktorzy usuwaja komentarze niepoprawnie politycznie z forum WPS – patrz przyklady na stronie:
viewtopic.php?f=2&t=14

D.Kosiur w swoim wypracowaniu domowym ukazuje jedynie konflikt Polski z „kozakami” w XVII wieku, ktorych uwaza za protoplastow tzw. „ukraincow”.
Tymczasem „kozak” to wyraz pochodzacy z jezyka tatarskiego „kazak” i oznacza najemnika, ktory sluzy za pieniadze – wyjasnienie znajduje sie w encyklopedii staropolskiej oraz „kozacy” obrali za stolice Kijow i wybrali uklad z Rosja w XVII wieku, a nie z Polska. W nastepnej kolejnosci Rosja przystapila do RUSYFIKACJI „kozakow” i tak konczy sie mit o „ukraincach”, ktorych nigdy nie bylo.


fiesta says:
19/07/2017 at 21:39

Do wczesnieszego komentarza z data:
fiesta says:
19/07/2017 at 09:49 , ktory oczekuje na moderacje (Your comment is awaiting moderation) dodam, ze MSZ „ukrainy” drukuje mapy, podwazajace polskosc nawet Przemysla i Chelma – patrz strona:
http://kresy.pl/wydarzenia/msz-ukrainy- ... inie-mapy/

Tymczasem w oparciu o fakty historyczne, taki twor jak „ukraina” nigdy nie istnial oraz zanim powstala tzw. „Rus kijowska” na poczatku XI wieku to panstwo polskie siegalo az po „GRODY CZERWIENSKIE”, czyli dzisiejszy Przemysl oraz okoliczne miasta i wsie – informacje pochodza z KRONIKI NESTORA, ktory napisal pod data 981r, ze ksiaze Rusi Wlodzimierz poszedl na Lachow (Polakow) i zajal ich „Grody Czerwienskie”.
Jak podaje historia, Wlodzimierz zrobil to podstepnie, kiedy Boleslaw Chrobry byl zajety umacnianiem zachodnich granic swojego panstwa.
Dopiero w 1018r krol Polski Boleslaw Chrobry odebral je ksieciu Wlodzimierzowi.

Na dodatkowa uwage zasluguje fakt, ze ksiaze Wlodzimierz wywodzil sie z rodu Rurykow, czyli plemienia Waregow i despotow pochodzacych z obszaru dzisiejszej Skandynawii, ktory pod koniec X wieku zorganizowal wyprawe na ziemie zamieszkale przez SLOWIAN i taka sama linie rodowa posiadali carowie tzw. „Rosji” w jej poczatkach, wlacznie z carem Iwanem „groznym” (chory umyslowo despota i morderca).
Zrodlo: GAZETA POLSKA nr 57 (28 luty 1831r) strona 3.
http://ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=17427

W kronice Galla anonima jest zapis, ze Waregowie (lud Skandynawii) przychodzili zza morza i brali sila m.inn. danine od Slowian – zrodlo:
Wydzial Historyczno-Filozoficzny Akademii Umiejetnosci (seria II, tom VII – tom 32 zbioru ogolnego) , Krakow 1895r , strona 220.

Zrodlo:
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... nienawisc/

401autobahn
Posty: 52
Rejestracja: 05 sty 2017, 5:25

Re: DYSKUSYJNE CIEKAWOSTKI

Postautor: 401autobahn » 07 sie 2017, 2:02

Klub Inteligencji Polskiej

05/08/2017

JAK WATYKAN ZNISZCZYŁ POLSKĘ

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... yl-polske/


KOMENTARZE

fiesta says:
07/08/2017 at 03:52

Your comment is awaiting moderation.

JAK WATYKAN ZNISZCZYŁ POLSKĘ ???

Zapoznalem sie z trescia powyzszego artykulu i musze stwierdzic, ze artykul nie jest obiektywny w sprawach dotyczacych KK w Polsce, poniewaz nie zawiera informacji dotyczacych wplywu KK na kulture, nauke i wychowanie Polakow.
A takim klasycznym przykladem wysokiego morale i patriotyzmu Polakow jest piesn „Bogurodzica” spiewana przed glosna BITWA POD GRUNWALDEM (lipiec 1410r) , ale strona KIP nie podala tego typu informacji uzupelniajacych w artykule dotyczacym 607 rocznicy Bitwy pod Grunwaldem autorstwa BOLSZEWIKA z WPS (wierne pacholki sowieckie) D.Kosiura na stronie:
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... runwaldem/
Zreszta D.Kosiur slynie z podawania zmanipulowanych informacji, ktore sa pisane z bolszewickiego punktu widzenia D.Kosiura.

Owszem, KK jako instytucja mial swoje wznosy i upadki i odpowiedzialnosc za to ponosi hierarchia KK. Ale pisanie wylacznie o samych wadach hierarchii KK, a pomijanie hierarchii KK, ktora zapisala sie pozytywnie w historii Polski jest dowodem na MANIPULOWANIE PODAWANYMI INFORMACJAMI i uprawianiem GEBBELSOWSKIEJ PROPAGANDY.
Poza tym Polska miala wielu wrogow na przestrzeni wiekow, do ktorych naleza:
NIEMCY, ROSJA, ZYDOSTWO, TATARZY, TURCY, SZWEDZI etc , ktorzy dokonali wielu zniszczen kraju i zbrodni na Polakach oraz wrogami byli rowniez RODZIMI ZDRAJCY wywodzacy sie z kregow magnaterii, szlachty, poslow, senatorow, ksiazat etc.
W zwiazku z tym oskarzanie wylacznie KK o zniszczenie Polski jest zaklamywaniem historii Polski i bezczelnym oglupianiem Polakow, i do tego oglupiania Polakow reke przyklada rowniez redakcja KIP (Klub Inteligencji Polskiej ?).

Ale na tym jeszcze nie koniec, poniewaz nalezy przypomniec o wadach czlowieka, takich jak: PYCHA, CHCIWOSC, NIECZYSTOSC, ZAZDROSC, PODLOSC, OSZCZERSTWA, LENISTWO, PIJANSTWO, BRAK PATRIOTYZMU, TCHORZOSTWO, KLAMSTWO, NAIWNOSC, GLUPOTA etc, ktorymi przesiaknieci sa rowniez Polacy i z tego wniosek, ze Polacy nie sa narodem idealnym, czyli bez wad – patrz przyklady w rodzinach.
Pomimo tego, ze 90% Polakow deklaruje swoj zwiazek z KK to okolo 30% uczeszcza do kosciola, a to jest z kolei sygnal, ze Polacy sa zorientowani w sprawach polityki uprawianej przez hierarchie KK oraz ze KK nie jest glowna sila oddzialywujaca na spoleczenstwo w Polsce co widac nawet po frekwencji wyborczej i wynikach glosowan na szczeblu lokalnym i panstwowym.

„TAKIE RZECZPOSPOLITE, JAKIE NARODU CHOWANIE” – twierdzil ksiadz A.Frycz-Modrzewski, ktory w 1551r wydal ksiege pt. „O NAPRAWIE RZECZPOSPOLITEJ”.
Z kolei ksiadz S.Staszic ostrzegal Polske i Polakow przed wrogami wewnetrznymi i zewnetrznymi.
Historyk i filozof prof.F.Koneczny w ksiaze pt. „SWIECI W DZIEJACH NARODU POLSKIEGO” pisal o zdradzieckich rzadach SASOW w kolaboracji z Hohenzollernami i carem Rosji Piotrem I-szym przeciwko interesom Rzeczpospolitej – patrz fragment na stronie:
http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/fe ... ci/182.php

Juz te 3 powyzsze przyklady dowodza, ze KIP podaje zmanipulowana historie Polski !

W zwiazku z tym artykul jaki ukazal sie na stronie KIP dotyczacy wylacznej napasci na KK i Watykan jest forma kampanii propagandowej przeciwko KK i nie ma nic wspolnego z obiektywnym przedstawianiem wydarzen z historii Polski.

p.s.
Czy redakcja KIP bedzie miala odwage zamiescic moj pelny komentarz ?

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... /#comment-6838



fiesta says:
07/08/2017 at 04:28
Your comment is awaiting moderation.

Cytat z powyzszego artykulu pt. „JAK WATYKAN ZNISZCZYL POLSKE”:
„Na sejmie przekupieni przez nuncjusza poslowie wsród wrzawy zaczeli demonstracyjnie Kodeks drzec i rzucac na ziemie. Sejm podjal uchwale: „(…) tenze Zbiór Praw na zawsze uchylamy i na zadnym sejmie aby nie byl wskrzeszany, miec chcemy”. Wspaniala okazje naprawy panstwa 13 lat przed Konstytucja 3 maja zmarnowal Polsce Kosciól. Takie to sa „zaslugi Kosciola dla Polski”.

KONTRARGUMENT

„Czasy saskie sa najsmutniejszym ustepem z dziejów polskich. Wiodly one królestwo polskie do upadku. O przyczynach tego ilez rozmyslano!
Wielu mniema, ze przyczyna upadku polskiego panstwa byl brak silnych rzadów, a otóz wlasnie za nieszczesnych czasów saskich byly rzady najsilniejsze.
August II Sas mógl miec panowanie olsnione slawa, gdyby mial choc troche w sobie mysli wielkiej i godnej królewskiej dostojnosci. W dwa lata po wstapieniu na tron doczekal sie, ze w pokoju zawartym w Karlowcu (w poludniowych Wegrzech) Turcja ustepowala równoczesnie z Wegier i z naszego Podola. Kamieniec Podolski wracal do polskiej korony, a Turcja – dzieki zwyciestwom Sobieskiego – przestala byc grozaca Europie potega militarna. Z malym juz stosunkowo trudem mozna bylo teraz zabrac sie gruntownie do Tatarów i dotrzec do wybrzezy czarnomorskich. W kazdym zas razie miala Polska teraz rece wolne do polityki baltyckiej. Nadszedl sposobny czas, zeby Hohenzollernów wyrzucic z Prus Ksiazecych.
Zamiast tego cóz sie dzieje?
Król wiaze sie z Hohenzollernem tajnym przymierzem i zezwala mu wkroczyc zbrojnie do Prus Królewskich. Juz zajal Elblag w r. 1699 i gotowal sie zajac Pomorze Gdanskie. Król zgadzal sie na to!
Odstepowal cala prowincje, pozwalal ja zabrac i to podczas pokoju, bez wypowiedzenia wojny!
Oczywiscie, ze zrobil sie halas w sejmie; powstalo nawet stronnictwo myslace calkiem slusznie o tym, zeby zrzucic z tronu takiego zdrajce.
Wkrótce nowa zdrada; w dwa lata potem w r. 1701, elektor brandenburski Fryderyk przyjal tytul królewski, ale króla nie brandenburskiego, lecz pruskiego, w czym miescilo sie tedy roszczenie do calych Prus, do Elblaga, Gdanska i Torunia. Polska byla zaskoczona ta koronacja, ale August zdrajca wiedzial o tym zamiarze i znowu w tajnej umowie dal swa zgode. Uwazal Polske za przedmiot handlu.
Kosztem Polski kupowal sobie zgode Hohenzollernów na to, zeby sie zrobic w Polsce królem dziedzicznym z wladza absolutna.
On uznawal tylko interes swej dynastii (wettynskiej), byle rozszerzyc jej panowanie. Polska miala stanowic doczepke do Saksonii, jakby jej rozszerzenie. Gdyby zlaczyl ze swym rodzinnym elektorstwem saskim dziedzicznie cala Polske i Litwe, byliby Wettynowie bez porównania silniejsi od Habsburgów i Hohenzollernów razem – Sasi rzadziliby Rzesza Niemiecka.
Na to zaden ksiazecy dom niemiecki nie przystalby i August Sas mialby nieustanna wojne przeciwko sobie, ryzykujac nawet swoja wlasna Saksonie.
Obmyslil wiec sposób na to: skoro nie mozna otrzymac od sasiadów zgody na to, by cala Polska stala sie wlasnoscia jego domu, wiec niechby czesc, a reszta podzieli sie z sasiadami! Wiec rozbiór Polski? Tak jest.
Król polski przygotowywal rozbiór panstwa polskiego!
Dlugo trwaly oczywiscie przygotowania, pokryte gleboka tajemnica. Zaczyna sie nieznany dotychczas nigdy rzad, rzadzacy w tajemnicy, nie dopuszczajacy obywateli do swych tajemnic. Prawdziwe rzady sprawowali Sasi.
(…)
Tymczasem i Warszawa, i Kraków mialy sie znalezc w ogniu nowej wojny.
Nikomu Polska wojny nie wypowiedziala i nie o dostep do morza walczylo sie!
Bo tez byla to wojna nie o Polske, nie dla Polski, lecz przeciw Polsce, a prowadzona przez jej wlasnego króla.
August zdrajca chcial tez posiasc zgode cara dla swych planów, zeby dynastyczna potega Wettynów bezpieczna byla takze od wschodu. Darowal za to Moskwie Inflanty i Kurlandie, a wiec i tam na pólnocy odbieral Polsce brzegi Baltyku! Panujacy wówczas car Piotr Wielki, bardzo przedsiebiorczy (który Moskwe przemienil na Rosje), chcialby jednak posiasc cale Inflanty, zeby sie na dobre rozsiasc na brzegach Baltyku. Ale druga polowa Inflant byla w reku Szwecji. Trzeba je bylo zdobyc. Zmawiaja sie wiec obydwaj przeciw Szwecji.
Tegoz samego 1701 r. zawarli umowe, w której Piotr zobowiazywal sie zlaczyc swoje wojsko z saskim i wyplacic sto tysiecy rubli na… przekupywanie polskich senatorów. Odtad rzad mógl byc jeszcze silniejszy!
Czyz chcial kto w Polsce nowych wojen szwedzkich?
Ale chce tej wojny rzad i narzucil ja narodowi, bo to rzad silny, zrobi co chce.
I wtracil August Sas Polske w odmety wojny zwanej pólnocna a która trwala calych 15 lat (1700-1715).
Król szwedzki Karol XII zwyciezyl wszelako Moskali pod Narwa, pod Ryga pobil zlaczone wojsko moskiewskie i saskie, a stamtad ruszyl prosto na Warszawe. Stolica byla bezbronna. August otrzymuje od przekupionego senatu zezwolenie, zeby mógl wprowadzic do Polski swoje wojsko saskie; mial na mysli, ze ono juz w Polsce zostanie i ze na nim bedzie mozna oprzec rzady absolutne. Ale i to wojsko zostalo pobite, a Szwedzi zajeli i Warszawe, i Kraków (31 lipca 1702 r.). W drodze atakowali Czestochowe, lecz drobna warownia jasnogórska odparla atak takze i tym razem. Lecz August Sas, tracac jedna prowincje po drugiej, wreszcie musial schronic sie do Saksonii.
Karol XII zazadal detronizacji Sasa. Znaczniejsza czesc narodu skorzystala chetnie z tej sposobnosci, zeby sie pozbyc zdrajcy na tronie. Zamierzano ofiarowac korone Jakubowi Sobieskiemu. Przebywal on wraz z bratem Konstantym w Olawie na Slasku, która kupili sobie jeszcze w r. 1691.
Nie troszczac sie o prawo miedzynarodowe, wyprawil tam August oddzial zbrojny i znienacka porwano obu królewiczów do Saksonii, gdzie byli wiezieni az do jesieni 1706 r.
W braku Sobieskich oddalo stronnictwo patriotyczne korone wojewodzie poznanskiemu, Stanislawowi Leszczynskiemu.
Byl to maz nadzwyczajnej zacnosci i najswiatlejsza w Polsce glowa; mial caly program reform, azeby panstwo wznowic i obdarzyc rzadem silnym, lecz odpowiedzialnym przed sejmem. Wykluczal, zeby wolno bylo rzadzic narodem bez zgody narodu.
Karol XII popedzil za Augustem do Saksonii i zdobyl ja cala. Ale wojna pólnocna trwala nadal i cale piecioletnie (1704-1709) panowanie Leszczynskiego skladalo sie z ciaglych pochodów róznych wojsk we wszystkich kierunkach od Saksonii az po Dniepr.
W r. 1709 nastapila nagla zmiana. Król szwedzki poniósl od Piotra Wielkiego pod Poltawa taka kleske, iz cala swa armie utracil. Leszczynski musial uchodzic za granice, uwozac osmioletnia córeczke, Marie.
August zdrajca, poparty przez cara Piotra, wracal do Warszawy i saskie wojska znów byly w Polsce.
Wojsko polskie bylo rozdzielone, a nigdzie nie rozstrzygalo losów wojny. Bylo zbyt nieliczne, a korpus oficerski zdemoralizowany.
Ten król nie tylko zaniedbywal armie polska, lecz wprost demoralizowal ja, zeby byla jak najslabsza, bo on chcial sie w Polsce opierac nie na polskim wojsku, lecz na saskim. Przykre stosunki panujace w armii zrazaly co lepszych oficerów.
(…)
A tymczasem wojska saskie staly sie plaga calej Polski; lada oficerzyna saski uwazal sie za pana i zwierzchnika ludnosci, a skarzyc sie bylo niebezpiecznie, bo za oficerem stal… silny rzad. Nastala po prostu saska okupacja Polski. Sejm uchwalil wprawdzie, zeby bylo stale 70 000 wojska polskiego, ale król ani myslal wykonac te uchwale. Przebrala sie wreszcie miarka cierpliwosci. Nie wszyscy byli przeciez przekupni, nie wszyscy cisneli sie do zlobu rzadowego! Zawiazano w Tarnogrodzie konfederacje przeciwko Sasom, ale wtedy król wezwal na pomoc cara i 18 000 wojska rosyjskiego przybylo na pomoc wojskom saskim. Po rozmaitych przejsciach bardzo przykrych, zobowiazal sie wprawdzie król wycofac wojsko saskie, ale pod warunkiem, ze Polska i Litwa razem nie beda miec wojska wiecej, jak 24 tysiace; liczba smiesznie juz mala, jak na ówczesne stosunki. Póki by sejm tego warunku nie przyjal, mialy pozostac w kraju wojska nie tylko saskie, ale tez rosyjskie. Zwolano sejm. Jedyne jego posiedzenie odbylo sie dnia 1 lutego 1717 r. w Warszawie. Odczytano warunki traktatu. Nikt nie zabral glosu. Nie mógl nikt przemawiac przeciw, bo kolo sali sejmowej stali cudzoziemscy zolnierze; byliby go zaraz porwali i wywiezli w niewiadomym kierunku! Za traktatem zas przemawiac nikt nie chcial. Przesiedziano szesc godzin w milczeniu i stad zowie sie ten sejm w historii „niemym”.
Tegoz roku latem wyprawil August zdrajca zbirów, wybranych posród oficerów swego saskiego wojska, za Leszczynskim za granice, zeby go zgladzic skrytobójczo. Sprawa sie wydala przedwczesnie i dzieki temu król Stanislaw ocalal. Winnych… obdarzono wolnoscia.
Leszczynskiego spotykaly w Europie Zachodniej wielkie honory, a mlodociany król francuski Ludwik XV poprosil o reke jego córki. W roku 1725 odbyla sie jej koronacja i byla królowa francuska przez 43 lata do r. 1768.”

ZRODLO:
F.Koneczny – „Swieci w dziejach Narodu Polskiego”
http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/fe ... ci/182.php

http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/ ... /#comment-6839

401autobahn
Posty: 52
Rejestracja: 05 sty 2017, 5:25

Re: DYSKUSYJNE CIEKAWOSTKI

Postautor: 401autobahn » 10 sie 2017, 12:18


POLISH CLUB ON LINE


TEMAT: Politycy, a nie historycy, interpretują nam historię. Musimy sami walczyć o Prawdę. Inaczej zginiemy.

http://www.polishclub.org/2017/08/06/po ... -zginiemy/


KOMENTARZ

fiesta 3 minuty temu

Panie S.Bulza
Pan tu przytoczyl opinie gen.Tatara i plk L.Mitkiewicza na temat przygotowywanego Powstania Warszawskiego w Polsce i na podstawie tych dwoch opinii wydaje pan wyrok, ze nie powinno dojsc do wybuchu powstania.
Otoz jest pan w bledzie, poniewaz takie powstanie bylo zaplanowane o wiele wczesniej i m.inn. przygotowywana byla brygada spadochronowa (3 tysiace specjalnie wyszkolonych zolnierzy) pod dowodztwem plk S.Sosabowskiego, ktora miala byc zrzucona do okupowanej Polski.
O pomocy dla majacego nadejsc Powstania zapewniali rowniez Anglicy oraz zapewniala Moskwa i propaganda sowiecka, a poza tym panowalo podniecenie i nastroj do walki z Niemcami wsrod Powstancow i polskiego spoleczenstwa, ktore doznalo krzywd od niemieckiego okupanta.
Anglicy tylko czesciowo wywiazali sie z zapewnien o pomocy z racji tego, ze prowadzili dzialania wojenne w Normandii przeciwko Niemcom (D-day od poczatkow czerwca 1944 do konca sierpnia 1944) oraz Anglicy tracili duzo samolotow ze wzgledu na silna niemiecka obrone p-lot nad Polska.
Z kolei Amerykanie przylatywali z Wloch z pomoca dla Powstancow i dokonywali zrzutow z uzbrojeniem, amunicja, zywnoscia etc i musieli natychmiast wracac do baz we Wloszech, poniewaz Stalin zabronil im ladowania po stronie sowieckiej - duza czesc amerykanskiej pomocy trafila w rece Niemcow, zamiast do Powstancow z powodu przemieszczania sie rejonow walki Powstancow z Niemcami oraz zlego rozpoznania.
Jednak glowna wine za upadek Powstania ponosi Stalin, ktory uczynil to z powodow politycznych i nie udzielil obiecanej pomocy Powstancom Warszawskim - pomoc polskich jednostek wojskowych skupionych przy armii czerwonej dla walczacych Powstancow odbywala sie na wlasna reke i faktem rowniez jest, ze Sowieci strzelali Polakom w plecy.
Autor S.Bulza probuje rowniez grac na uczuciach Polakow i podaje liczby zwiazane z poleglymi Powstancami i ludnoscia cywilna w czasie trwania Powstania Warszawskiego (sierpien i wrzesien 1944r) zapominajac o tym, ze Niemiecki i Sowiecki okupant mordowali Polakow za to, ze byli Polakami od momentu napasci na Polske we wrzesniu 1939r w/g specjalnie sporzadzonych list osobowych.
W/g niemieckich planow (Generalplan Ost) z 1941r , 85% Polakow mialo byc wymordowanych , a reszta miala sluzyc Niemcom jako niewolnicy.
Z kolei Stalin juz w lutym 1940r dokonywal CZYSTEK ETNICZNYCH Z POLSKIEGO ELEMENTU na okupowanym obszarze Polski przez armie czerwona, a wiosna 1940r rozpoczal mordowanie polskich oficerow w Katyniu i innych miejscach - lacznie ponad 25 tysiecy polskiej inteligencji do momentu napasci Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941r.
Sprawa Polski i Polakow byla przesadzona Tajnym Paktem Ribbentrop-Molotow z 23 sierpnia 1939r o podziale i rozbiorze Polski.
Ofiary Powstania Warszawskiego to zaledwie mala czesc ofiar sposrod ponad 3 milionow ofiar jakie poniesli Polacy w czasie II wojny swiatowej, ale autor S.Bulza robi z tego wielkie "aj-waj" w celach propagandowych, zeby miec argumenty do oskarzenia przywodcow Powstania Warszawskiego o te ofiary.
Z kolei S.Bulza nie pisze o tym, ze sowieccy "wyzwoliciele" Polski zaprowadzili terror w Polsce w latach 1945-1956 i ich ofiara padlo bezposrednio okolo 250 tysiecy Polakow w ramach czystek z polskiego elementu narodowego wrogo nastawionego do sowieckiego okupanta Polski i narzuconego komunizmu.

http://www.polishclub.org/2017/08/06/po ... -zginiemy/

P.S.
Komentarz zostal usuniety ze strony "Polish Club Online", bo jest zbyt krytyczny wobec autora S.Bulzy, ktory podsuwa czytelnikom swoja wersje opowiadan w sposob wybiorczy, a nastepnie tworzy negatywny wizerunek Powstania i oskarza jedynie przywodcow Powstania o jego upadek i ofiary, a to nie jest zgodne z prawda.
Poza tym Niemcy zaplanowali zamienic Warszawe w twierdze i zazadali stawienia sie ludnosci cywilnej Warszawy do budowy niemieckich linii obronnych, czyli Warszawa bylaby narazona na ciezkie bombardowania Sowietow przez samoloty i artylerie oraz walki uliczne i nikt nie jest w stanie zagwarantowac, ze nie byloby ofiar cywilnych, gwaltow, grabiezy, rozstrzeliwan etc.

edward
Administrator
Posty: 670
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: DYSKUSYJNE CIEKAWOSTKI

Postautor: edward » 30 sie 2017, 11:31

Pojawiła się nowa postać po naszej stronie barykady.
Order dla antysemity i zwolennika Putina. Czy prezydent wiedział, kogo odznacza w Oslo?

31 maja 2016 | 01:00
22 maja, Oslo. Prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z Polonią wręcza Bogdanowi Kulasowi
Order Odrodzenia Polski
22 maja, Oslo. Prezydent Andrzej Duda podczas spotkania z Polonią wręczył Bogdanowi Kulasowi Order Odrodzenia Polski
Kaczyńskiego uważa za zdrajcę. Popiera rosyjską aneksję Krymu. O Zagładzie pisze: "Lepiej, że w komunizowaniu Polski Stalin miał do pomocy 300 tys., a nie 3 mln Żydów". 22 maja prezydent Duda wręczył mu Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
Bogdan Kulas jest wiceprezesem Związku Polaków w Norwegii, działaczem partii Jedność Narodu oraz Obozu Wielkiej Polski. 22 maja znalazł się wśród czterech działaczy polonijnych, których odznaczył prezydent Andrzej Duda podczas wizyty w Norwegii.
Prezydent dziękował odznaczonym za dbałość o polskość i przypominał związki z Norwegią, począwszy od córki Mieszka I.
Norweskiej Polonii podarował egzemplarze "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza. Czy prezydent zrobił to świadomie czy też został w to wmanipulowany i kim jest Bogdan Kulas, dowiemy się już wkrótce.

edward
Administrator
Posty: 670
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: DYSKUSYJNE CIEKAWOSTKI

Postautor: edward » 14 wrz 2017, 1:31

Wojciech Pomorski

W Niemczech znalazłem się w lipcu 1989 roku. Jako emigrant polityczny, pierwsze 3 lata spędziłem w obozach dla uchodźców. Klimat i atmosfera panująca w tych miejscach niejednego zahartowałaby niczym stal. – pisze w felietonie dla wMeritum.pl Wojciech Pomorski, ojciec dwóch germanizowanych od 12 lat dziewczynek.
Wyjechałem do Niemiec w 1989 roku ze względów politycznych. Zostawiłem za sobą beztroskie lata młodości spędzone w rodzinnym Bytowie na Kaszubach (Pomorskie) i jako 19 latek zacząłem zupełnie nowe, samodzielne i niełatwe życie. Inna kultura, inny język, zostałem rzucony na przysłowiową „głęboką wodę”. Mój ojciec działał w solidarnościowym podziemiu przez co moja rodzina była w różnoraki sposób szykanowana, a ojciec internowany. Wielokrotnie miewaliśmy w domu rewizje o czym dowiedziałem się po latach z akt IPN–u, a każdy nasz ruch był dokładnie śledzony i notowany, dzięki czemu wiedzieli gdzie jestem, czy kiedy mam przerwę w szkole i kiedy można wejść przeszukać mieszkanie w celu znalezienia „niepożądanych materiałów” czy niepodległościowych antykomunistycznych ulotek. Nauczyciele stwarzali mi problemy w szkole, gdyż jako jedyny w klasie miałem odwagę i wiedzę (!) aby opowiadać o Katyniu, czy o wojnie polsko-sowieckiej 1920 roku, co w tamtych czasach było bardzo źle widziane. Wielokrotnie zrywali mi z piersi polskiego orzełka z koroną, którego od aresztowania ojca w dniu 13 grudnia 1981 roku nosiłem i wyrzucali z klasy aż…”spokornieję i dostosuję się do ogółu”. Tak się jednak nie stało. Wychowałem się w duchu walki o to co prawe i słuszne i nie mogłem się tego zaprzeć. Postanowiłem wyjechać z kraju na jakiś czas i spokojnie bez szykan ze strony nauczycieli i innych wyrobników PRL-u zrobić maturę i studia. W dniu wyjazdu z Polski, nie sądziłem jednak, że moja prawdziwa i wytężona walka dopiero nadejdzie, iż będę zmuszony walczyć na obcej ziemi o godność i honor nie tylko swoją ale i wielu dyskryminowanych Polaków, którzy nieustannie zwracają się z prośbą o pomoc do Polskiego Stowarzyszenia, które prowadzę i o to co w moim życiu najważniejsze – o ukochane córeczki, z którymi zabroniono mi rozmawiać po polsku. Właśnie od tego wszystko się zaczęło.

W Niemczech znalazłem się w lipcu 1989 roku. Jako emigrant polityczny, pierwsze 3 lata spędziłem w obozach dla uchodźców. Klimat i atmosfera panująca w tych miejscach niejednego zahartowałaby niczym stal. Tak też stało się i ze mną. Było wiele trudnych sytuacji, z którymi trzeba było się zmierzyć i sobie poradzić ucząc się jednocześnie języka kraju, w którym przyszło mi żyć. Nie załamałem się jednak, robiłem co w mojej mocy, aby przez to przebrnąć i odnaleźć się w tamtej kompletnie innej od dotychczas mi znanej rzeczywistości. Po takiej „szkole przetrwania” przyjechałem na krótko do Polski, po czym znów wróciłem do Niemiec i zapisałem się do szkoły pielęgniarskiej. Następnym krokiem było zrobienie matury. W tej właśnie szkole poznałem moją przyszłą żonę. Była cichą, spokojną, skrytą w sobie, dobrze zbudowaną i ładną blondynką. Spodobaliśmy się sobie wzajemnie i po 3 latach wzięliśmy ślub. Nie zwracałem uwagi na uprzedzenia, że ona jest Niemką. Przecież tamte czasy już dawno minęły, myślałem, i nie ma sensu odgrzebywać ciemnych kart naszej historii i przenosić je na naszą miłość. Jesteśmy nowym pokoleniem i nas to nie dotyczy. Pamiętałem i miałem w pamięci wielkoduszne słowa polskich biskupów do Niemców „wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. Myślałem, że Niemcy to już zupełnie normalny naród i kraj. Nie do końca jednak miałem rację…

Z naszego małżeństwa urodziły się 2 córki Justyna Maria i Iwona-Polonia. Wydawało się, że wszystko dobrze się układa. Żona nauczyła się niełatwego przecież dla obcokrajowców języka polskiego, jednak jej niemiecka rodzina uprzedzona, a nawet powiedziałbym pałająca nienawiścią do Polaków, zaczęła otwarcie i coraz natarczywiej buntować ją przeciwko mnie. Dopiero po ślubie dowiedziałem się, że trzej bracia babki mojej żony służyli w SS i zginęli w Polsce, dlatego wszystko co polskie mieli w głębokiej pogardzie i nienawiści. Mnie też wiele razy dali odczuć, że Polak to ktoś gorszy, godny pogardy, a oni – Niemcy, to rasa panów. Bolesnej lekcji historii doświadczyłem w swoim domu na własnej skórze. Ich destrukcyjne działania, dosięgały także moich dzieci. Studiowałem zaocznie, więc czasem nie było mnie w domu, a po powrocie zauważałem poważne zmiany w zachowaniu żony i dzieci. Przez jej usta przemawiali teściowie, a dzieci ze strachem szeptały między sobą po polsku, bo „babcia i dziadek krzyczą na nie, aby nigdy więcej nie używały tego języka”. Rozmawiałem wielokrotnie z żoną na ten temat, lecz ona uspakajała mnie, że ma wszystko pod kontrolą. Zerwała nawet na jakiś czas kontakt z rodziną, lecz ja – dziś tego żałuję – „idealista”, z powrotem go odnowiłem, bo chciałem, aby ona miała kontakt z rodzicami, a dzieci miały dziadków. I to był mój błąd. Niedługo potem żona znów była pod ich wpływem do tego stopnia, że 9 lipca 2003 roku gdy wróciłem z zakupów do domu, nie zastałem w nim nikogo. Na ziemi leżały porozrzucane puste kartony po ubrankach dla dzieci i obrączka ślubna. W jej rodzinie były już dwa rozwody: jej babki, matki i teraz miał być jej rozwód, z resztą wielokrotnie przepowiedziany jej przez mamę. Moje córeczki miały wtedy 6 lat i 3,5 roku.

Jak w każdym przypadku podczas rozpadu małżeństwa, w którym są dzieci, a szczególnie w przypadku małżeństwa dwunarodowościowego, w Niemczech i w Austrii ingeruje Jugendamt czyli organizacja o statusie urzędu do zarządzania młodzieżą. Jest to w tej formie założona w 1939 roku przez Hitlera instytucja działająca do dnia dzisiejszego w niezmienionym kształcie i o nieograniczonych uprawnieniach służąca w tamtych czasach germanizowaniu dzieci porywanych z podbitych krajów, a dziś stojąca na straży niemieckiego tzw. „dobra dziecka”. Jak pokazało moje późniejsze wieloletnie doświadczenie i praca w „Polskim Stowarzyszeniu Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech t.z.” – www.dyskryminacja.de, które w lutym 2007 roku założyłem i które do dziś prowadzę, dobro dziecka widziane przez organizację Jugendamt polega na tym, że dziecko ma być Niemcem i już. Dziecko otrzymuje ten rodzic, który jest Niemcem (lub ten, który deklaruje się zostać w Niemczech), a drugiemu rodzicowi ogranicza się, a z czasem uniemożliwia kontakt z własnym dzieckiem i zabrania mu się rozmawiania z nim w języku innym jak niemiecki. Sąd ustalił datę widzeń z dziećmi lecz w Jugendamcie powiedziano mi wprost, że albo będę rozmawiał z dziećmi wyłącznie po niemiecku, albo odwołają ustalone przez sąd spotkania. Nie wierzyłem własnym uszom i zażądałem, aby dali mi ten zakaz używania języka polskiego na piśmie. Nie chcieli mi nic dać na piśmie. Jednak przez mojego adwokata wymusiłem po kilku miesiącach ten pisemny zakaz języka polskiego, a zarazem niepodważalny dowód rasizmu i dyskryminacji ze względu na polskie pochodzenie i język. Treść była następująca:

„Z fachowo pedagogicznego punktu widzenia nie leży w interesie dzieci, aby podczas spotkań ze swoim ojcem posługiwały się językiem polskim. Jedynie promowanie języka niemieckiego jest dla dzieci korzystne, gdyż w tym kraju wzrastają, tu chodzą i tu będą chodzić do szkół”.
Byłem zszokowany, ale nie mogłem zgodzić się na takie upokorzenie, na tak jawną dyskryminację, no i wyrugowanie języka polskiego. W domu dzieci rozmawiały zarówno po polsku jak i po niemiecku. Znały dużo polskich piosenek, bawiły się często i śpiewały w tym języku, a teraz mają mówić tylko po niemiecku. Od tej chwili polski język, polska kultura i jak się później okazało – ich polski tatuś, którego tak kochały i polscy dziadkowie są zakazane! Za karę, że się „postawiłem” i chciałem zachować godność ojca i dzieci jak i honor Polaka, zobaczyłem dzieci dopiero po dwóch latach, gdy ani słowa nie umiały już po polsku. Justynka pamiętała tylko ze „Brot” to „chlebek” i że mnie kiedyś nazywała „Tatusch”… W sumie na ponad 12 lat widziałem córki jedynie 16 godzin i to jedynie pod nadzorem aktywistów Jugendamtu. Pierwsze spotkanie po 2 latach było cudowne. Dzieci rzuciły mi się na szyję, obcałowywały mnie, tuliły się do mnie, bawiły się ze mną. Przypomniały sobie jak to było dobrze mieć Tatusia. Justysia na pożegnanie dała mi zrobioną przez siebie własnoręcznie laurkę, w której widniało otoczone serduszkiem moje zdjęcie, a młodsza Iwonka-Polonia płakała, gdy ją ode mnie odciągano. Stojąca obok rodzina żony robiła zdjęcia, aby „udokumentować” w sądzie i Jugendamcie, że dzieci płakały nie za mną lecz przeze mnie. Teraz lata rozłąki, izolowania ich i buntowania przeciwko mnie zrobiły swoje. Z kochanych słodkich iskiereczek, rzucających mi się z miłością na szyję, wyrosły zimne, oschłe i ekstremalnie przeciw mnie nastawione piękne dziewczyny. Również moim rodzicom odmówiono prawa do widzeń wnuczek choćby raz w roku tłumacząc to niemieckim dobrem dziecka: „dla dzieci byłoby stresujące przebywanie w obcym już teraz dla nich środowisku, bo w dodatku nie znają języka polskiego”. Tak twierdził austriacki Jugendamt z Wiednia. To jakaś paranoja! Wytoczyłem państwu niemieckiemu i Austrii, do której przy pomocy Jugendamtu „wyjechała” moja już teraz była żona z dziećmi procesy o zgermanizowanie dzieci, dyskryminację ze względu na narodowość i zakaz używania języka polskiego w kontaktach z nimi. W Niemczech po 9 latach procesu sprawa przeciw Niemcom o zakaz języka polskiego znajduje się w ostatniej niemieckiej instancji – w Trybunale Konstytucyjnym w Karlsruhe. Natomiast sprawa przeciw Austrii o brak regulacji widzeń z dziećmi, przewlekanie latami sprawy spotkań i o opieszałość sądu oraz złamanie kilku artykułów Konwencji Praw Człowieka jest już w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Liczę, że tam zapadnie sprawiedliwy wyrok i zarówno Niemcy jak i Austria zostaną ukarane za łamanie podstawowych praw człowieka, własnej konstytucji szanującej jego godność i honor i między innymi Traktatu Polsko-Niemieckiego z 17.06.1991 gwarantującego każdemu obywatelowi RP prawo do posługiwania się językiem ojczystym w życiu publicznym i prywatnym.
18 lutego 2007 roku w Hamburgu założyłem „Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech t.z.” – www.dyskryminacja.de. Powstanie tej instytucji wymusiło samoczynne, masowe zgłaszanie się ludzi do mnie o pomoc po medialnym nagłośnieniu mojej walki z bezprawiem i dyskryminacją w Niemczech i w Austrii. Znam przypadki, że niemiecki sąd przyznał dziecko niemieckiemu ojcu pedofilowi skazanemu prawomocnym wyrokiem za pedofilię, bo lepiej aby dziecko było z nim w Niemczech, niż było z polską matką. Takich i podobnych historii znam mnóstwo, a niektóre nadają się wręcz na scenariusz filmu sensacyjnego. Zasmucające bardzo jest to, że to nie żadna fikcja literacka, a rzeczywistość, i że naprawdę dyskryminuje się w Niemczech i w Austrii Polaków i odbiera się im dzieci. Niemcy i Austriacy wymierają i szukają nowego materiału na nowe pokolenia Niemców, a my jesteśmy dla nich łatwym „łupem”, zaś nasze dzieci doskonałym „narybkiem” na nowe pokolenia Niemców.

W stosunku do rodzin islamskich, niemieckie i austriackie Jugendamty wykazują dalece idącą „powściągliwość”. Mają świadomość tego, że w przypadku odseparowania od rodziny i zgermanizowania dziecka z rodziny islamskiej, dostali by za to zwyczajnie nóż w brzuch. O nas Polaków nikt nie walczy. Polski rząd się za nami nie ujmuje. MSZ Sikorskiego w myśl tego co twierdzi premier Tusk nie ma zamiaru nadszarpywać rzekomo „najlepszych od dziesięcioleci stosunków polsko–niemieckich”. Na konsulaty i ambasady RP podległe Sikorskiemu w walce o masowo odbierane polskim rodzicom dzieci nie mamy co liczyć. Oni wolą popijać szampana na rautach dla swoich starannie dobranych statystów i wznosić toasty za polsko-niemiecką „przyjaźń”. Tylko, że my Polacy, tu na emigracji, wiemy jak ta „przyjaźń” i współpraca wygląda. Nie nawołuję tutaj do wrogości w stosunku do Niemców lub Austriaków, gdyż w naszym Stowarzyszeniu – Dyskryminacja.de – mamy wielu zaprzyjaźnionych Niemców – w tym byłego pracownika Jugendamtu, który z etycznych względów zaprzestał pracy w tej organizacji, gdyż widział rażącą dyskryminację i szykanowanie obcokrajowców i bezprawne odbieranie im dzieci. Apeluję tylko aby polski rząd zaprzestał tak żenującej i służalczej postawy wobec Niemiec i Austrii oraz wreszcie jasno wstawił się za germanizowanymi na oczach Europy w XXI wieku polskimi dziećmi.

Jugendamty w/g statystyk odbierają rocznie ponad 40 000 dzieci i operują budżetem ok. 25 miliardów euro. Nasze Stowarzyszenie nie jest dotowane przez aktualny polski rząd. Otrzymaliśmy jedynie dość istotne wsparcie finansowe w 2007 roku, za rządu PiS-u, gdy Ministrem Spraw Zagranicznych była Pani Anna Fotyga. Od czasu przejęcia władzy w Polsce przez ekipę Tuska w 2008 roku utrzymujemy się jedynie ze skromnych składek członkowskich i datków ludzi dobrej woli, a koszty procesów sądowych i potrzeby zgłaszających się do nas o pomoc ludzi są ogromne. Jeden rachunek od adwokata, czy za tzw. opinię biegłych może wynieść nawet kilka tysięcy euro. Czasem rodzice rezygnują, zwyczajnie się poddają, bo nie są w stanie udźwignąć tego emocjonalnego i finansowego ciężaru. Na szczęście w naszym Stowarzyszeniu mamy wielu wspaniałych, wykwalifikowanych i zaangażowanych sercem ekspertów i specjalistów, dlatego bardzo dużo spraw udaje nam się zakończyć sukcesem i polskie dzieci zostają wyrwane ze szponów niemieckiego lub austriackiego Jugendamtu i wracają do swoich udręczonych walką rodziców. Dla tej chwili warto podjąć wszelkie starania i wysiłki, bo tego widoku nie da się porównać z żadnym innym. Łza się w oku kręci. Mam nadzieję, że w moich oczach też kiedyś zakręcą się łzy szczęścia, gdy doczekam tej chwili, że moje dwie ukochane dorosłe już prawie córeczki, zapukają któregoś dnia do drzwi mojego mieszkania albo dostanę smsa lub maila o treści: „Cześć tatuś, chętnie się z tobą spotkam, co ty na to?”. To będzie najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
mgr Wojciech Leszek Pomorski
Prezes
Polskie Stowarzyszenie Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech t.z.
www.dyskryminacja.de
Link: http://wmeritum.pl/nie-bedzie-niemiec-plul-mi-w-twarz/


Wróć do „Polskie Forum Narodowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość