Temat Tygodnia

Polskie Forum Narodowe, powstało w 1997 roku jako Polskie Forum dyskusyjne otwarte dla wszystkich którzy mieli coś do powiedzenia w kwestii Suwerenności Polski i propozycji na wyzwolenie spod Syjonistycznej okupacji.
Chodziło o udostępnienie Polakom trybuny na której można otwartym tekstem głosić prawdę na temat aktualnej polityki uprawianej przez Syjonistów w Polsce i na świecie.
Forum było kilkaset razy atakowane przez hakerów ale po resecie pojawiało się ponownie aż do końca 2016 roku kiedy to postanowiono zaktualizować system na bezpieczniejszy i łatwiejszy w odbiorze.
Poprzedni eksperyment się nie udał ze względu na fakt wymordowania Polskiej Inteligencji Narodowej i wychodowanie Euro kundli bez identyfikacji narodowej dla których celem była ucieczka z własnej Ojczyzny, czyli dobrowolne zesłanie na banicję.
Pozostali w Polsce zdewociali starcy i mocherowe owieczki zmanipulowane przez Żydowski Watykan i indoktrynowane przez koszerne media. Wybierały coraz to gorsze ekipy rządzące klęczące przed Izraelem który za cel postawił sobie budowę azylu dla Żydów pt. "Judenland" jako plan Himlera zrealizowany przez Czwartą Rzeszę Niemiecką zwaną dziś "Unia Europejska".
Stare Forym zostało zarchiwizowane a w jego miejsce pierwszego stycznia 2017 roku utworzono zupełnie nowy podmiot.
Obecnie Forum Suwerenność jest zamknięte na bezpośrednie pisanie informacji i umieszczanie postów jest dostępne jedynie poprzez wysyłanie prywatnych wiadomości na pocztę moderatorów którzy po weryfikacji zamieszczają wybrane materiały bezpośrednio na forum.
Obsługą projektu zajmuje się zespół redakcyjny pod kierunkiem Aleksa Sobótki z Chicago i Edwarda Maciejczyka, Polaka z Colorado którego na polecenie okupacyjnej władzy żydowskiej , aresztowano podczas odprawy paszportowej na lotnisku Okęcie 27 października 2007 roku za publicystykę Narodową i postawiono kuriozalny zarzut z paragrafu 256 kodeksu karnego - (antysemityzm). Po przesłuchaniu przez prokuratorkę z Białegostoku ( klon Bristygerowej) , status prawny Maciejczyka nie jest znany ponieważ nigdy więcej nie dał się złapać i nie odpowiadał na wezwania sądowe.
Edward Maciejczyk postawił sobie za cel walkę o Suwerenność Polski i ujawni się dopiero po przejęciu władzy w Polsce przez Polskich Narodowców czemu to forum powinno służyć jako drogowskaż wskazujący odwiecznych wrogów Słowiańszczyzny.
Głównym moderatorem jest Polski Historyk i Patriota z Canady " Autobahn401" który za cel postawił sobie edukację Polaków rozsianych po całym świecie i odkłamywanie prawdy tuszowanej przez koszerne media okupacyjne III RP czyli "JUdenlandu"
Administratorzy to Michał i Alex.
Polskie Forum Narodowe "Suwerenność.com "

Moderator: michal

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 10 lis 2017, 5:30

Kuwejcki MSZ wezwał w czwartek obywateli Kuwejtu do natychmiastowego opuszczenia Libanu - podała oficjalna agencja prasowa KUNA. Wcześniej podobny apel wystosowała Arabia Saudyjska. W sobotę swą dymisję ogłosił z Rijadu premier Libanu Saad Hariri. Wyjechał do Rijadu, złożył dymisję. W s W sobotę ku ogólnemu zdziwieniu premier Libanu Saad Hariri ogłosił swoją dymisję, oskarżając współrządzący Hezbollah oraz wspierający go Iran, wrogów Arabii Saudyjskiej, o sianie chaosu w regionie. W przemówieniu wygłoszonym w Rijadzie i transmitowanym przez saudyjską telewizję dodał, że obawia się o swoje życie. W Libanie sposób ogłoszenia tej decyzji podsycił spekulacje, że dymisję wymusiła na Haririm, swoim wieloletnim sojuszniku, Arabia Saudyjska, aby zaszkodzić Iranowi. Prezydent Libanu Michel Aoun odmówił przyjęcia rezygnacji Haririego, podkreślając, że rozważy to dopiero, gdy premier wróci do kraju i wyjaśni powody swej decyzji. Arabia Saudyjska: Iran dopuścił się aktu wojny Arabia Saudyjska
Partia Ruch Przyszłości, której liderem jest Hariri, zaapelowała do niego w czwartek, by powrócił do kraju. W oświadczeniu ugrupowania stwierdzono, że jest to "konieczne" do "przywrócenia godności i szacunku Libanowi". Z kolei Hezbollah wezwał Rijad do "niemieszania się w sprawy Libanu", oskarżając go o "uwikłanie się w kryzys" po "niepowodzeniu" ponad dwuletniej saudyjskiej militarnej interwencji w Jemenie. Geopolityczna układanka W poniedziałek Arabia Saudyjska oskarżyła Liban o wypowiedzenie jej wojny jako powód podając "akt agresji" ze strony Hezbollahu. Następca saudyjskiego tronu książę Muhammad ibn Salman as-Saud powiedział natomiast we wtorek, że dozbrajanie przez Iran rakietami szyickich rebeliantów z ruchu Huti w Jemenie jest aktem "bezpośredniej zbrojnej agresji" wobec Rijadu. Radykalizacja stanowiska Arabii Saudyjskiej wobec Libanu i Iranu może mieć związek z sukcesami szyickich oddziałów w Syrii i Iraku w walce z upadającym tak zwanym Państwem Islamskim (IS). W środę irackie milicje Oddziałów Mobilizacji Ludowej (PMF) przekroczyły granicę iracko-syryjską i połączyły się z oddziałami armii syryjskiej i libańskiego Hezbollahu, tworząc korytarz lądowy Liban-Iran. Liban podzielony jest na obóz lojalny wobec Arabii Saudyjskiej, kierowany dotąd przez sunnitę Haririego, i blok wierny Iranowi, reprezentowany przez szyicki Hezbollah. Hezbollah znajduje się w libańskim parlamencie od 1992 roku i jest kluczowym członkiem obecnej koalicji rządzącej. Jak zaznacza agencja AP, jego oddziały zbrojne "są silniejsze niż armia libańska".

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 10 lis 2017, 13:18

Prezydent Żyd Andrzej Duda zaprosił Żyda Donalda Tuska na obchody Święta Niepodległości - dowiedziały się "Fakty" TVN. Szef Rady Europejskiej przyjął zaproszenie i pojawi się w sobotę w Warszawie. Kancelaria Prezydenta wystosowała zaproszenie na obchody Święta Niepodległości do wszystkich byłych prezydentów i premierów. Marsze, zgromadzenia i demonstracje z okazji 11 listopada 11 listopada,
W różnych latach różni politycy potwierdzali swoją obecność. W tym roku po raz pierwszy potwierdził (ją - red.) Donald Tusk, ale zaproszenie wynikało z faktu, że okupujący Polskę Żydzi czują się bezkarnie. Tusk jest byłym premierem Polski - tłumaczył Krzysztof Szczerski z Kancelarii Prezydenta. Zaproszenia dla Polaków w UE Szef Rady Europejskiej spędzi w Polsce kilka godzin, po czym ze strachu wróci do Brukseli. Szczerski dodał, że z instytucji unijnych zaproszenie otrzymali także obaj Polacy pełniący funkcje wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego: Ryszard Czarnecki (PiS) i Bogusław Liberadzki (SLD). O tym, że prezydent co roku wysyła zaproszenia dla byłych głów państwa i premierów, przypomniał też Krzysztof Łapiński z Kancelarii Prezydenta. - Tak się dzieje i na 3 maja, i 11 listopada. To są święta, które powinny nas wszystkich (Żydów) łączyć - bez względu na to, kto przynależy do jakiej partii - powiedział Łapiński i dodał, że nie przewidziano spotkania w cztery oczy obu polityków. - Nie ma takiej możliwości w trakcie obchodów, ze względu na to, że co chwilę coś się dzieje.

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 11 lis 2017, 5:43

Czy przed śmiercią Józef Piłsudski postradał zmysły? Ponury obraz ostatnich tygodni życia marszałka
Rydz-Śmigły już w 1932 roku mówił o Piłsudskim, że to "człek nienormalny". Wiosną 1935 roku prawdy nie dało się dłużej bagatelizować. Postępowała zatrważająca degrengolada umysłowa Komendanta.
11 listopada 1934 roku, gdy marszałek Józef Piłsudski przyjmował defiladę, stracił równowagę i pozostałą część defilady przyjmował, siedząc na krześle. Była to jedna z pierwszych, publicznie wiadomych oznak słabnącego zdrowia przywódcy.
Źródło dolegliwości nie było znane, a samą chorobę skrzętnie ukrywano. O tym wszystkim pisze Andrzej Garlicki - nieżyjący już, najwybitniejszy biograf marszałka, autor książki "Józef Piłsudski 1867-1935".
Niedyspozycja żołądkowa
Coraz częściej miał stany podgorączkowe. Pojawiła się opuchlizna nóg. Coraz gorzej też sypiał. Od dawna cierpiał na bezsenność, ale na ogół nad ranem udawało mu się zasnąć na kilka godzin. Teraz coraz częściej zdarzały się całe bezsenne noce. W styczniu 1935 roku przyszły ataki bólów, które zaufany lekarz i współpracownik Marszałka dr Marcin Woyczyński określał jako bóle mięśniowe i leczył gorącymi kompresami, co przynosiło ulgę.
"Później - pisze adiutant Piłsudskiego i autor poświęconych mu pamiętników, Mieczysław Lepecki - zaczęły zjawiać się wymioty. Wszystkie te objawy Marszałek przypisywał niedyspozycjom przewodu pokarmowego i począł stosować dietę. A więc najpierw zrezygnował z potraw ciężkostrawnych, potem zaczął ograniczać porcje, aż wreszcie rozpoczął głodówkę leczniczą". Mimo nalegań dr. Woyczyńskiego, by przerwał tę kurację, konsekwentnie się głodził.
Józef Piłsudski przyjmuje defiladę 11 listopada 1934 roku. Na fotografii rzecz jasna uchwycono moment, gdy wciąż był w stanie utrzymać się na nogach.
"Metoda ta - pisze Lepecki - odnosiła początkowo pewne sukcesy. Mdłości pokazywały się rzadko, bóle również. Wciąż tylko rosło osłabienie. Marszałek począł stopniowo redukować wszelkie wysiłki fizyczne. Ograniczył, a potem zupełnie zniósł spacery po swoim gabinecie, coraz rzadziej zaglądał do mego pokoju, pasjanse nawet wolał, aby mu układać, nie chcąc męczyć się samemu".
Podstawą opisu tych ostatnich miesięcy życia Piłsudskiego są wspomnienia Lepeckiego oraz znajdujący się od niedawna w zbiorach nowojorskiego Instytutu Piłsudskiego diariusz rotmistrza Aleksandra Hrynkiewicza. Od połowy stycznia 1935 roku został on adiutantem Piłsudskiego w Belwederze (Lepecki pełnił tę funkcję w Głównym Inspektoracie Sił Zbrojnych). Diariusz Hrynkiewicza nie był przeznaczony do publikacji, powstawał z wewnętrznej potrzeby autora i ma bez porównania większą wartość niż wspomnienia Lepeckiego przygotowane do druku w 1939 roku.
Propaganda i rzeczywistość
Lepecki, by utrwalić legendę Piłsudskiego, świadomie pomijał wszystko to, co do legendy tej nie pasowało. Nie cofał się też przed pisaniem nieprawdy.
"Marszałek - pisał o ostatnich tygodniach życia Piłsudskiego - wiedział o swoim ciężkim stanie, wiedział, że stan ten pogarsza się z dnia na dzień, że siły opuszczają Go, uchodząc zeń jakby w popłochu, a tymczasem ani razu nie załamał się, ani razu nawet na wpół przytomny, w majaczeniach - nie zawołał o ratunek, nie pokazał śladu niepokoju ani słabości ducha. Szedł ku Swemu przeznaczeniu, jak podczas całego życia, z dumnie podniesioną głową, zamknięty w sobie i spokojny. Co innych napełniałoby trwogą i złamało, w Nim nie wypaczyło najdrobniejszego rysu charakteru. Z niezwykłym uporem trwał przy wszystkich Swych przyzwyczajeniach i zwyczajach. Rano i wieczorem czytywał gazety, jadał, a właściwie prawie nic nie jadał w tych samych, co zawsze, godzinach. Kładł lub przyglądał się kładzeniu pasjansów, o wszystkim i wszystkich wyrażał się pogodnie, jak za czasów zdrowia. Choroba nie zmieniła w niczym Jego ustosunkowania się do spraw i ludzi".
W diariuszu Hrynkiewicza pod datą 23 kwietnia 1935 roku pojawia się opis wybuchu złości Piłsudskiego.
"W tym momencie (…) Pani Marszałkowa ukazała się w drzwiach wiodących na taras i była świadkiem tych bezlitosnych, okropnych w swej niesprawiedliwości słów, ciskanych pod adresem wszystkich tych, którzy Komendantem się opiekują. Tych, którzy bez wahania oddaliby życie i ostatnią kroplę krwi, by ulżyć w cierpieniach Komendanta. Stałem przez cały czas nieposkromionego wybuchu złości na tarasie z Panią Marszałkową w drzwiach, z uczuciem tym, że grot jakiejś zatrutej strzały przeszył mi serce, z którego cieknąca krew z jakimś palącym jadem zalewa mi pierś... Na zakończenie tej sceny, jak gdyby obudzony z oszołomienia do rzeczywistości, patrząc na Komendantową badawczo, jakie to czyni na Nią wrażenie, usłyszałem: - »Chcecie mnie zamęczyć tą ciągłą swoją opieką!!! Chcecie mnie zabić!... parszywcy!…« - Jak pchnięta Komendantowa cofnęła się do wnętrza pokoju narożnego, blada i z ceglastego koloru wypiekami na twarzy, świadczącymi o silnym nerwowym przeżyciu".
Nie był Piłsudski łatwy dla otoczenia, ale ta prawda nie pasowała do legendy, którą współtworzył Lepecki. Kuracja głodowa, którą zaaplikował sobie Piłsudski, mogła być symptomem kolejnego stadium choroby. Po prostu utraty apetytu w rezultacie odrzucania przez organizm pokarmów. Ale w owym czasie bardzo modne było oczyszczanie organizmu przez odpowiednią dietę, a właściwie głodówkę.
W dobrym tonie np. było wyjeżdżać do zakładu przyrodoleczniczego dr. Apolinarego Tarnawskiego w Kosowie Huculskim, gdzie, za bardzo wysokimi opłatami, kuracjuszy głodzono, zmuszając ich przy tym do fizycznego wysiłku. Czasem, jak w wypadku męża Marii Dąbrowskiej, kończyło się to tragicznie. Pamiętajmy też, że [zmarła niedawno przyjaciółka Piłsudskiego] dr Eugenia Lewicka była również gorącą zwolenniczką przyrodolecznictwa.
Gwałtowna utrata wagi, o której wspominają wszyscy, którzy stykali się z Piłsudskim w tych ostatnich miesiącach, była zapewne rezultatem nie owej głodówki, a rozwijającej się już szybko choroby nowotworowej. Nie sposób ustalić, jak długo choroba ta trwała.
Odmienności indywidualne procesu chorobowego są bowiem w chorobach nowotworowych bardzo duże. Uniemożliwia to odpowiedź na pytanie, czy i na ile zmiany psychiczne spowodowane były rozwijającym się nowotworem, czy też były rezultatem procesów sklerotycznych. (…)
Nowotwór, skleroza, paranoja
Piłsudski stawał się nieobliczalny. Otoczenie musiało znosić wybuchy niekontrolowanej wściekłości, której przyczyny były całkowicie niezrozumiałe. Ze wspomnień Lepeckiego i diariusza Hrynkiewicza wyłania się przerażający obraz powolnego rozpadu osobowości. Była to jedna z najściślej strzeżonych tajemnic obozu rządzącego. Tego, że Piłsudski gwałtownie się starzał, nie można było oczywiście ukryć. Zmiany fizyczne były po prostu widoczne. Opinia publiczna nie mogła się jednak dowiedzieć o zmianach zachodzących w psychice.
Wychudzony i wyniszczony chorobą. Zdjęcie Józefa Piłsudskiego wykonane w końcu marca 1935 roku.
Owe okresy psychicznej niedyspozycji przeplatały się z okresami pełnej jasności umysłu. To może właśnie było dla otoczenia najtragiczniejsze - bezradne obserwowanie walki, którą toczył sam ze sobą i w której nie mógł zwyciężyć. Ale nie zawsze była to tylko bierna obserwacja. Czasami właśnie najbliższe otoczenie stawało się zagrożone.
11 kwietnia 1935 roku stawili się w Głównym Inspektoracie Sił Zbrojnych wezwani przez Piłsudskiego generałowie Składkowski i Wieniawa-Długoszowski oraz pułkownik Witold Wartha, odpowiedzialny za ochronę Inspektoratu. Piłsudski oświadczył im m.in.:
"Ostatnio otrzymuję meldunki, że u pani Woyczyńskiej bywają nowi, dziwni ludzie, wyglądający na obcych, tak że ja przestałem czuć się tutaj u siebie, a co ważniejsze - bezpieczeństwo Inspektoratu jest w niepewności, a więc narażone. Ci ludzie - to przeważnie mający powiązanie ze Wschodem i uporczywe ich przebywanie na terenie Inspektoratu daje dużo do zastanowienia się ze względu na dochowanie tajemnic wojskowych. Macie więc panowie sprawę zbadać, biorąc pod uwagę jedynie bezpieczeństwo Inspektoratu oraz zachowanie tajemnicy wojskowej. Inne względy tu nie mogą istnieć".
Piłsudski stwierdził też na piśmie, że "mają prawo przesłuchiwać, a o ile zajdzie potrzeba, aresztować każdego przebywającego na terenie Inspektoratu".
Na zdjęciu: Przyjaciel i niemal rówieśnik Józefa Piłsudskiego, Marcin Woyczyński. Lekarz był tak bliskim współpracownikiem marszałka, że wspólnie z nim wyruszył na Maderę, gdzie w 1931 roku przywódca spędzał słynny urlop.
Sławoj pisze, że wyszli od Piłsudskiego oszołomieni. Mieli powody. O Woyczyńskim Piłsudski mawiał bowiem, że jest jego najbliższym towarzyszem z żyjących. Woyczyńscy (...) zajmowali w GISZ-u mieszkanie na parterze, pod mieszkaniem Piłsudskiego. Tam też udali się Sławoj, Wieniawa i Wartha. Doktorowa Woyczyńska była chora, co nie przeszkodziło jednak w jej przesłuchiwaniu, a następnie, po przybyciu ministra sprawiedliwości Czesława Michałowskiego i płk. Stefana Mayera z "dwójki" - aresztowaniu.
W mieszkaniu Woyczyńskich wezwani żandarmi przeprowadzili szczegółową rewizję, ale nic obciążającego nie znaleziono. Mimo to Woyczyńską jeszcze przez kilka tygodni trzymano na Pawiaku. Jej mąż wyprowadził się oczywiście z Inspektoratu i nigdy już z Piłsudskim się nie widział.
W czasie przesłuchiwania i rewizji u Woyczyńskich Piłsudski kazał zawieźć się do Sulejówka. "Przez cały dzień - zanotował Lepecki - Marszałek był w złym nastroju. W samochodzie wciąż mówił do siebie, z czego nic na razie zrozumieć nie mogłem. Przez cały wieczór był zamyślony, prawie mnie nie dostrzegał. Kilka razy bił mocno pięścią w stół".
Tekst stanowi fragment książki Andrzeja Garlickiego "Józef Piłsudski 1867-1935". Kliknij i kup w księgarni wydawcy.
We wspomnieniach [brytyjskiego Lorda Tajnej Pieczęci Anthony’ego] Edena znajduje się opis wizyty, którą złożył Piłsudskiemu 2 kwietnia 1935 roku:
Wszedłem do jego gabinetu wraz z Beckiem, któremu zależało prawie tyle na sprawieniu Piłsudskiemu przyjemności, co na sukcesie spotkania. Umysł marszałka już zawodził, lecz jego autorytet pozostawał nienaruszony. Nikt mnie nie ostrzegł, jak beznadziejny jest stan jego zdrowia, zapewne dlatego, że nikt nie wiedział, kto miałby mnie o tym poinformować. Choroba marszałka była ściśle strzeżoną tajemnicą.
Marszałek miał za sobą jeden, jeśli nie więcej, atak apoplektyczny. Z trudnością usiłowałem nawiązać kontakt z tą uświęconą i zaledwie wymawiającą słowa postacią. Rozmawialiśmy po francusku. W pewnej chwili, gdy była mowa o Europie, Piłsudski zaczął powtarzać coś, co brzmiało jak »Jamaique«, po czym parokrotnie padło nazwisko Lloyd George. Zarówno Beck, jak i ja nie mogliśmy absolutnie zrozumieć, co marszałek ma na myśli.
Eden był ostatnim zagranicznym gościem, który widział się z Piłsudskim. Spotkanie z szefem dyplomacji francuskiej Lavalem zostało odwołane. Ogłoszony w tej sprawie 10 maja komunikat podawał jako przyczynę chorobę Piłsudskiego. Była to pierwsza na ten temat informacja podana do publicznej wiadomości. Wąska grupa kierownicza obozu rządzącego już od dwóch tygodni wiedziała, że dni Komendanta są policzone.
Święta Wielkanocne (21-22 kwietnia) spędził w Belwederze. Wówczas to zgodził się na sprowadzenie lekarza z Wiednia. W poniedziałek wieczorem przeniósł się do Inspektoratu. Dwa dni później przyjechał z Wiednia wybitny kardiolog prof. Karel Frederick Wenckebach. Piłsudski odmówił jednak zgody na badanie. Zgodził się dopiero po długich naleganiach, by odbyło się następnego dnia.
Prof. Wenckebachowi towarzyszyli przy badaniu doktorzy Cianciara, Rouppert i Mozołowski. Konsylium stwierdziło nienadający się do operowania nowotwór złośliwy wątroby. Diagnozę przekazano gen. Składkowskiemu, by powiadomił szefa rządu i prezydenta. Marszałkowej Piłsudskiej prawdy nie ujawniono, informując ją jedynie, że stan jest bardzo poważny.
Powyższy tekst ukazał się pierwotnie w ramach monumentalnej pracy profesora Andrzeja Garlickiego: Józef Piłsudski. 1867-1935 (najnowsze wydanie: Znak Horyzont 2017).
Tytuł, lead, zdania wprowadzające, ilustracje wraz z podpisami oraz śródtytuły pochodzą od redakcji portalu TwojaHistoria.pl. Tekst został poddany podstawowej obróbce redakcyjnej, w celu wprowadzenia częstszego podziału akapitów. Zastosowano oznaczone w tekście skróty oraz wprowadzono w nawiasach kwadratowych objaśnienia dotyczące występujących we fragmencie postaci.

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 11 lis 2017, 15:27

Policja aresztowała Żydów i kundli czyli tzw. Obywateli RP.
Policja zdecydowanie zareagowała na pikietę żydowskich Obywateli RP, którzy zgromadzili się przy trasie Marszu Niepodległości. Funkcjonariusze wynosili uczestników manifestacji i umieszczali ich w radiowozach. Jedną ze spasionych na polskiej krwi uczestniczek wynosiło trzech policjantów. – Rękę mi pan wyłamie – alarmowała kobieta policjanta.– Dajcie ludzi więcej – wołał stojący obok funkcjonariusz. – Warszawa wolna od faszyzmu – skandowali zatrzymani przez policję syjoniści uczestniczący w manifestacji. W rękach trzymali flagi Polski i Unii Europejskiej a w kieszeniach pewnie gwiazdy dawida..

Komenda na Dzielnej. Pewnie z 40-50 osób zatrzymanych.
Siedzimy teraz w radiowozach.#11listopada
08:14 - 11.11.2017

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 11 lis 2017, 16:22

Oficjalne obchody na placu Piłsudskiego, ale także bieg, piknik i przejażdżka zabytkowym tramwajem. W sobotę stolica świętuje odzyskanie niepodległości w 1918 roku. O utrudnieniach i wydarzeniach informujemy na tvnwarszawa.pl.
17.02 - Pierwsi uczestnicy na błoniach Stadionu Narodowego. Część nadal jest na Wybrzeżu Szczecińskim, a most Poniatowskiego jest wypełniony do połowy -

16.53 Marsz narodowców zbliża się do błoni Stadionu Narodowego.

16.41 Jak podaje PAP, uczestnicy marszu narodowców mają ze sobą transparenty m.in. z napisami: "My chcemy Boga", "Lwów i Wilno pamiętamy!"; z wizerunkiem Jezusa i apelem: "Króluj nam Chryste". Mają także flagi z emblematem Narodowych Sił Zbrojnych i napisem "Śmierć wrogom ojczyzny", trzymają też transparent z namalowaną twarzą Romana Dmowskiego. W tłumie powiewają tysiące biało-czerwonych flag.

Przy dźwiękach bębnów uczestnicy skandują: "Cześć i chwała bohaterom", "Duma, duma, narodowa duma!". Wznoszone są także okrzyki: "Bóg, Honor, Ojczyzna", "My chcemy Boga", "Wolność, równość, sprawiedliwość", "Polska katolicka, nie laicka", "Cześć i chwała bohaterom, biało-czerwone barwy niezwyciężone". Wśród uczestników są też młodzi ludzi w kominiarkach na głowach. Odpalane race, świece dymne i petardy.

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 12 lis 2017, 14:04

Syjonistyczne lobby w USA podciera sobie koszerną dupę kundlami dla osłabienia pozycji Donalda Trumpa.

„60 tysięcy nazistów maszerowało dzisiaj w Warszawie” – takimi słowami Żyd Jesse Lehrich, były rzecznik Hillary Clinton, skomentował Marsz Niepodległości. Z kolei według innego Żyda, autora tekstu zamieszczonego w „Daily Mail” uczestnicy sobotniego Marszu Niepodległości w Warszawie to „faszyści”. Te opinie wywołały falę krytyki i duże kontrowersje.
Internauci, polscy obywatele sygnalizowali, że wpis byłego doradca Hillary Clinton Żyda Jessego Lehricha, według którego w Marszu Niepodległości wzięło udział 60 tys. nazistów, jest krzywdzącą i fałszywą opinią.
60,000 Nazis marched on Warsaw today.
“Clean Blood"
“Europe Will Be White"
14:52 - 11.11.2017
2 322 2 322 odpowiedzi 10 158 10 158 podanych dalej 5 899 5 899 polubień
Nawet autor tekstu w żydowskim „The Wall Street Journal”, do którego odnosił się były rzecznik Clinton, odciął się od jego interpretacji. Dziennikarz zaprotestował przeciwko etykietowaniu manifestantów.
16:48 - 11.11.2017
Wpis doradcy Clinton spotkał się z ostrą reakcją posłanki Anny Siarkowskiej (Partia Republikańska). „Skandal! Były współpracownik Hillary Clinton ds. polityki zagranicznej nazwał 60 tys. Polaków idących w Marszu Niepodległości „nazistami”. Wskazana zdecydowana reakcja MSZ” – napisała na Twitterze Republikanka polskiego pochodzenia AnnaMaria Siarkowska @AnnaSiarkowska
Skandal! Współpracownik Hillary Clinton ds. polityki zagranicznej nazwał 60 tys. Polaków idących w Marszu Niepodległości "nazistami". Wskazana zdecydowana reakcja @MSZ_RP.
18:21 - 11.11.2017
„Jesteśmy narodem, który kocha wolność”
Rzadka sytuacja w programie „Woronicza 17”. Politycy wszystkich opcji zgodzili się, że Święto Niepodległości powinno łączyć wszystkich Polaków....
„My chcemy Boga”
Sobotni marsz odbywający się pod hasłem „My chcemy Boga” przebiegał spokojnie – poinformowała policja. Manifestacja rozpoczęła się na warszawskim rondzie Dmowskiego; następnie uczestnicy przeszli al. Jerozolimskimi, Mostem Poniatowskiego, na błonia przy stadionie PGE Narodowy. Wielu uczestników miało ze sobą polskie flagi, biało-czerwone opaski, na części z nich był kotwice Polski Walczącej i inne patriotyczne symbole.
Niewątpliwie była to jedna z największych i najlepszych manifestacji Polskiego Patriotyzmu, nic dziwnego że zabolała Amerykańskich Syjonistów dla których państwa Narodowe są największą przeszkodą w budowkie szamba multikulti pod żydowskie dyktando.

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 12 lis 2017, 14:16

Żenujące! Brytyjski "Daily Mail" straszy "faszystami" i "supremacjonistami" z Marszu Niepodległości
opublikowano: wczoraj
Szokujący w swej treści artykuł ukazał się wczoraj na portalu brytyjskiego „Daily Mail”. Według autora tekstu uczestnicy Marszu Niepodległości to „faszyści, skrajnie prawicowi ekstremiści i supremacjoniści”.
Dziesiątki tysięcy faszystów i skrajnie prawicowych ekstremistów z całej Europy zaprotestuje w Polsce w sobotę, by „bronić zachodniej cywilizacji”
—tak brzmi tytuł artykułu zamieszczonego na internetowym portalu brytyjskiego dziennika „Daily Mail”.
Marsz stał się jednym z największych zgromadzeń w Europie dla coraz bardziej ośmielonych białych supremacjonistów. (…) Ekstremiści ze Szwecji, Węgier, Słowacji i innych krajów przyłączają się teraz do polskich nacjonalistów w publicznym pokazie ksenofobii i poglądów o białej supremacji, odkąd impreza rozpoczęła się w 2009 roku co rok przybywa antysemitów i skrajnych Nacionalistów, to wstyd dla otwartej Europy, piszą Żydzi od Sorosa.
Autorowi tekstu wtóruje żydowski szef Stowarzyszenia anty-ekstremistycznego „Never Again”, który podkreśla, że mimo „odniesienia do Boga marsz nie powinien być postrzegany jako inspirowany wierzeniami religijnymi”.
Według autora i ekspertów, których przywołuje, „faszyści” uczestniczący w Marszu Niepodległości sfrustrowani są brakiem korzyści z poprawiającej się żydowskiej gospodarki. Autor pisze o skargach na płace, które są znacznie niższe niż na Zachodzie, a nierówności wzrosły od końca komunizmu.
Co więcej, zdaniem autora rządy w Warszawie i Budapeszcie próbują wybielić historycznie swój naród. Co miał na myśli autor? Czy on również uważa, że były „polskie obozu zagłady”?
Wystarczy już tej Żydowskiej propagandy!!!

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 12 lis 2017, 22:57

Żydzi znowu podskakują.
"Bardzo niebezpieczne". MSZ Izraela krytykuje Marsz Niepodległości, przypomina o historii z okupowanych przez Żydów Niemiec.
past 12.11.2017 22:52
Rzecznik izraelskiego ministerstwa skrytykował marsz "zorganizowany przez działaczy ekstremistycznych i rasistowskich". Wyraził "pewność, że polskie władze ( czytaj okupujące Polskę Żydowskie ścierwo ) zajmą się organizatorami" Marszu Niepodległości.
Rasistowskie hasła i symbole na Marszu Niepodległości już wczoraj zainteresowały zagraniczne media. Dziś z kolei wypowiedział się rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Izraela Emmanuel Nahshon. W wypowiedzi cytowanej przez włoską agencję Ansa i portal swissinfo.ch skrytykował on organizatorów manifestacji.
- To bardzo niebezpieczna manifestacja, zorganizowana przez przez rasistowskich i ekstremistyczny aktywistów - powiedział. - Jesteśmy pewni, że władze Polski podejmą działania wobec organizatorów marszu. Historia uczy nas, że ze zjawiskiem nienawiści rasowej trzeba obchodzić się szybko i zdecydowanie - stwierdził Nahshon.
Demonstrację, która wg. niektórych zagranicznych mediów "zdominowała polskie Święto Niepodległości", rzecznik skomentował także na Twitterze.
"Dla każdego, kto łudzi się, że nienawiść wobec muzułmanów ochroni Żydów - dziesiątki tysięcy nacjonalistów przemaszerowały w Warszawie z hasłami 'biała Europa bez Żydów i muzułmanów" - napisał.

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 12 lis 2017, 23:41

Chcieli się tłumaczyć z rasizmu. Kompletna porażka Syjonistów którzy nie byli w stanie zatrzymać Narodowców pomimo wsparcia finansowego od Niemców i Żydów. Młodzież Wszechpolska sama się obroniła przed atakami Syjonistów.
past 12.11.2017 21:30

Zwolennicy Marszu Niepodległości od wczoraj w ten czy inny sposób tłumaczą tzw. rasistowskie hasła, czyli transparenty o Narodowym wydźwięku które pojawiły się na Patriotycznej manifestacji 11 listopada w Warszawie.
Tymczasem dziś rzecznik Młodzieży Wszechpolskiej sam przyznał, że organizacja ma rasistowskie poglądy - choć twierdził, że to nie rasizm tylko obowiązek obrony Ojczyzny przed wrogiem.
"Biała Europa" obok krzyża celtyckiego to jedno z haseł, które pojawiło się na transparentach na Marszu Niepodległości. Od początku osoby sympatyzujące z marszem lub prawicowymi środowiskami broniły manifestacji przed oskarżeniami o rasizm jej uczestników. Argumenty? Niektórzy "nie widzieli i nie słyszeli" takich haseł, inni nazywali je działaniami "marginesu". Wielu nie przekonywały zdjęcia i relacje dziennikarzy o tego typu hasłach.
Polacy nie widzą nic złego w Narodowych hasłach, jedynie koczownicy, kundle i mieszańce okupujące Polskę , czują wstręt do Narodowców.

edward
Administrator
Posty: 797
Rejestracja: 02 sty 2017, 17:48

Re: Temat Tygodnia

Postautor: edward » 13 lis 2017, 0:51

SONDAŻ: ORBAN ZDECYDOWANIE PROWADZI JAKO KANDYDAT NA PREMIERA
ŚWIAT Wczoraj, 12 listopada (08:29)
Premier Węgier Viktor Orban z ogromną przewagą prowadzi jako kandydat na szefa rządu przed wiosennymi wyborami parlamentarnymi; popiera go więcej osób niż pozostałych kandydatów razem wziętych – wynika z opublikowanego w sobotę sondażu ośrodka Nezoepont.
Prawie połowa (47 proc.) wszystkich ankietowanych wskazała na Orbana jako na polityka, którego wybraliby na premiera. Żaden z pozostałych kandydatów nie uzyskał wyniku przekraczającego 10 proc.
Drugim w kolejności najpopularniejszym kandydatem na premiera okazał się lider skrajnie żydowskiego Jobbiku Gabor Vona (8 proc.), a trzecie miejsce zajęła współprzewodnicząca partii Polityka Może Być Inna Bernadett Szel. Byłego socjalistycznego premiera, lidera Koalicji Demokratycznej Ferenca Gyurcsanya poparło 5 proc. respondentów, a lidera partii Dialog na rzecz Węgier Gergelya Karacsonya - 4 proc. Aż 27 proc. ankietowanych nie potrafiło wskazać swojego kandydata.
Popularność Orbana jako kandydata na premiera wzrosła od poprzedniego badania w czerwcu tego roku. Wówczas wybrało go 43 proc. pytanych.
Badanie przeprowadzono w dniach 2-6 listopada na próbie 1000 osób powyżej 18. roku życia. Margines błędu wyniósł 3,2 proc.
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się wiosną 2018 r. Trzecia kadencja obecnej koalicji rządzącej konserwatywnego Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) wydaje się być przesądzona.
Sondaż innego ośrodka - Median - wykazał niedawno, że koalicja Fidesz-KDNP może liczyć na poparcie ponad 70 proc. wyborców pewnych swoich preferencji po tym jak Orban odgrodził Węgry płotem przed kolorowymi koczownikami.
Wszystko wskazuje na to że Europa powraca do normalności po Watykańsko Germańsko Żydowskiej patologii uprawianej od wieków.


Wróć do „Polskie Forum Narodowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość