Obecny czas: 25 Maj 2018 14:57


Regulamin forum


Forum powinno służyć Polakom do zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazła ich Ojczyzna.
Pisanie jest możliwe wyłącznie na prywatną pocztę po uprzednim zarejestrowaniu.
Listy uzupelniające wiedze na temat suwerenności Polski, zostaną umieszczone na forum pod haslem " z prywatnej poczty "



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 408 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 37, 38, 39, 40, 41  Następna
 POZNAJ ZYDA ! 
Autor Wiadomość

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: POZNAJ ZYDA !
CIEKAWA "POMOC" DLA UCHODZCOW

9 WRZESIEN 2015

Container full of help for Muslim "refugees" arrived in Greece and guess what was in there?
(Kontener pelen pomocy dla islamskich uchodzcow przybyl do Grecji i zgadnij co w nim bylo ?)

It was full of weapons.
(Bylo w nim pelno uzbrojenia)

Why isn't media reporting about this?
(Dlaczego media o tym nie informuja ?)

INFORMACJA JEST NA YOUTUBE - ADRES:
https://www.youtube.com/watch?t=83&v=xn-UCR5p0y0


15 Wrz 2015 07:05
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: POZNAJ ZYDA !
THE SYRIAN REFUGEE CRISIS - WHAT YOU'RE NOT BEING TOLD

Published on Sep 4, 2015

My thoughts on the Syrian refugee crisis. What you're not being told about who is responsible, how the elite anticipated this, and how governments will use this to their advantage.

https://www.youtube.com/watch?v=FS75asRyd28


15 Wrz 2015 07:44
Profil
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2009 23:23
Posty: 4788
Post Re: POZNAJ ZYDA !
Żydzi sprowadzają do Polski koczujących morderców.

https://www.youtube.com/watch?v=XFXNJfwcCDs



https://www.youtube.com/watch?v=rBrF8m6INjI


_________________
adm


23 Wrz 2015 19:16
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: POZNAJ ZYDA !
KRYPTO-SYJONISTA L.KACZYNSKI

L.Kaczynski na spotkaniu przy zamknietych drzwiach w izraelskim knesecie 11.09.2006r zapewnial zgromadzonych o kontynuowaniu pro-izraelskiej polityki w Polsce, niezaleznie od tego kto bedzie rzadzil w Polsce.
Zrodlo:
http://www.dailymotion.com/video/xl0772 ... raelu_news

Beata Szydło: Filarami naszej polityki zagranicznej będą stosunki z USA i polityka ś.p. Lecha Kaczyńskiego

http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka ... czynskiego

KOMENTARZ

Pani premier B.Szydlo, prosze podac sie do dymisji, poniewaz popierajac polityke KRYPTO-SYJONISTY L.Kaczynskiego zlamala pani swoje przyrzeczenie !!!......
"Obejmujac urzad Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra), uroczyscie przysiegam, ze dochowam wiernosci postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny oraz pomyslnosc obywateli beda dla mnie zawsze najwyzszym nakazem."...... oraz ukryla pani przed Polakami dzialania w interesie obcego panstwa - Izraela.

Wypowiedz B.Szydlo dowodzi, ze lud "republiki bananowej" miedzy Bugiem a Odra jest karmiony "papka propagandowa", podczas gdy za kulisami dzieja sie zupelnie inne rzeczy.

MORAL

Nowy premier "republiki bananowej" miedzy Bugiem a Odra, B.Szydlo jest kontynuatorka zydowskiej polityki poprzednich ekip rzadzacych.


RASISTOWSKA INDOKTRYNACJA W ZYDOWSKICH SZKOLACH
Zrodlo:
http://www.dailymotion.com/video/xdx0d2 ... a-fan_news

KONIECZNIE OBEJRZYJCIE POLACY, ZEBYSCIE WIEDZIELI I BYLI SWIADOMI TEGO KIM SA WASI I WASZYCH DZIECI WROGOWIE ORAZ WROGOWIE POLSKI.

TYCH INFORMACJI NIE PODAJA OFICJALNE MEDIA SWIECKIE I KOSCIELNE, BO NIE CHCA ZEBYSCIE ZNALI PRAWDE O ZYDACH.


18 Lis 2015 22:06
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: POZNAJ ZYDA !
ATAK ZYDOW Z WARSZAWY NA RONDO IM. R.DMOWSKIEGO !

Zydostwo z Warszawy chce usunac pamiec wielkiego polskiego patrioty Romana Dmowskiego, ktory przyczynil sie do odzyskania przez Polske niepodleglosci w 1918r i przywrocil Polske na mape Europy, poprzez zniszczenie ronda R.Dmowskiego w Warszawie.

Nalezy o tym powiadomic posla do sejmu R.Winnickiego, ktory naglosni te sprawe w sejmie oraz wszystkie organizacje narodowe w calej Polsce. Wszyscy razem moga zlozyc petycje w tej sprawie do obecnego prezydenta A.Dudy.

Tak wielki i zasluzony dla Polski polityk i polski patriota jakim byl R.Dmowski nie moze byc potraktowany przez bande zydow rzadzacych w Warszawie, jak smiec.

R.Dmowski to symbol polskosci i polskiego patriotyzmu i obowiazkiem kazdego Polaka i Polki jest stanac w obronie imienia R.Dmowskiego i ronda, ktore nosi jego imie.

Toronto, Kanada

Zrodlo:
https://wiernipolsce1.wordpress.com/201 ... -zarzadem/


02 Gru 2015 10:33
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: POZNAJ ZYDA !
Co Żydzi robili w Polsce ?... - Teodor Jeske-Choiński


Autor wyklęty, czyli Teodor Jeske-Choiński (1854-1920)

Polski intelektualista, pisarz i historyk, publicysta konserwatywny, krytyk teatralny i literacki.

Dorobek literacki Jeske-Choińskiego został przez XX-wiecznych krytyków literatury skazany na wieczne zapomnienie.
Stało się tak dlatego, że przesłanie całej jego bogatej twórczości nie było w najmniejszym nawet stopniu zgodne z duchem „nowych czasów”.
Potępiał on bowiem w stanowczy sposób współczesny mu modernistyczny klimat tzw. "końca wieku".
Jako głęboko wierzący katolik, toczył on nieustającą, zaciekłą walkę z wszelkimi przejawami dekadencji w życiu społecznym i obyczajowym, i z takowymi nowinkami w literaturze i sztuce. Dlatego też jego wrogowie obdarzali go inwektywami w rodzaju „rzecznika klerykalizmu”, „herolda obskurantyzmu” czy też „programowego antysemity”, chociaż pisał on o żydach wyłącznie jako o wyznawcach judaizmu, a więc religii zdecydowanie wrogo ustosunkowanej do rzymskiego katolicyzmu i do chrześcijaństwa.
Głosił też katastroficzny pogląd o zmierzchu Europejskiej Cywilizacji Chrześcijańskiej, porównując swoją epokę do czasów upadku starożytnego Imperium Romanum.
Poglądy te znalazły odzwierciedlenie w studiach: Na schyłku wieku (1894), Rozkład w życiu i literaturze (1895) oraz Dekadentyzm (1905).
Nietrudno zauważyć, że nie mieściły się one w minionej, jak i dzisiejszej sferze tzw. "poprawności politycznej".


BIBLIOTECZKA ŻYDOZNAWCZA.

TEODOR JESKE-CHOIŃSKI.

Co Żydzi robili w Polsce ?


Warszawa 1918r.


Przyszła chwila, w której Żydom było za cia­sno na ziemiach frankońskich i germańskich. Przez kilkaset lat gospodarowali w Hiszpanii, Francyi i Niemczech z taką swobodą, jakgdyby byli panami tych ziem. Uprawiali bez przeszkody handel nie­wolnikami i lichwę, bogacąc się coraz więcej.

Dłuższy czas znosił ich gospodarkę ubogi lud, wyzyskiwany przez nich bez litości. Wyzysk ich sprzykrzył sobie nareszcie biedak i zaczął się bro­nić pięścią przeciw chciwości żydowskich handlarzów. Stało się to po śmierci Karola III, zwanego Prostakiem (w r. 929 po Chrystusie Panu).

Żydzi niemieccy, zwąchawszy, co się święci, szukali dla siebie nowych, bezpiecznych schronisk. Znaleźli je… Dowiedzieli się, że na północy i wscho­dzie Europy mieszka naród słowiański (Polacy i Po­morzanie), naród gościnny, dobrotliwy, pobłażliwy dla obcych, nieproszonych przybyszów. I dowie­dzieli się, że Polacy i Pomorzanie, chociaż skromni w jedzeniu i strojach, posiadają bogate źródła za­robku. Dużo było u nich płodów: lasu, jezior, rzek, pasieki i bursztynu.

Więc powędrowali Żydzi do Polski i osiedli w jej wioskach i lasach. Z każdym rokiem pomna­żały się ich kolonie po roku 1000 po Chrystusie.

Większym bogatszym kupcom żydowskim było za mało zarobku z płodów: lasu, jezior, rzek, pasieki. Woleli handel niewolnikami, który przynosił im furę złota.

Handel niewolnikami nie był w owych czasach no­winą we wszystkich państwach Europy. Był w owych czasach aż do końca średnich wieków (do r. 1500 po Chr.) ohydny zwyczaj sprzedawania ludzi. Sprze­dawano jeńców wojennych, albo biedaków, którzy, zapożyczywszy się u jakiegoś kupca, nie mogli mu oddać długu. Tych kupionych ludzi, wywożono zwy­kle albo do Hiszpanii albo do Azyi. Wprawdzie nakazała chrześcijańska Ewangelia Święta miłować bliźniego jak siebie samego i wprawdzie starał się Kościół katolicki zniszczyć ten ohydny zwyczaj i robił wszystko, aby zrównać ludzi, ale długo trwa­ło, zanim dokonał tego dzieła. Bywało nawet, że ubogi, głodny, niezdolny do zarobku, sprzedawał sam swoją wolność za bochenek chleba.

Kościół katolicki bronił chrześcijan gorliwie przeciw Żydom, od r. 630-tego począwszy. Zakazał on na różnych zjazdach (koncyliach) biskupich sprzedawać niewolników Żydom i poganom. Ale Ży­dzi nie zwracali uwagi na jego rozporządzenia. Woleli znieść jakąś karę, niż pozbyć się bogatego źródła złota. Tu i owdzie znalazła się jakaś szlachetna du­sza chrześcijańska, która litowała się nad swoimi współwyznawcami. W Polsce, należała do nich królo­wa Judyta, matka króla Bolesława Krzywoustego. Nie szczędziła swoich pieniędzy. Wielu niewolników wy­kupiła z pod jarzma żydowskiego (umarła w r. 1085).

Wielkie zyski z handlu niewolnikami nie na­sycały chciwości Żydów. Złota, coraz więcej, jak najwięcej złota! — było ich hasłem po zburzeniu Jerozolimy. Do podłego ludokupstwa dołączyli je­szcze nikczemną lichwę.

Ten ich nowy sposób bogacenia się odnosił się we wszystkich krajach tylko do inowierców, głównie do chrześcijan. Bowiem żydowskie księgi święte nie pozwalały Żydom łupić ich współwyznaw­ców. Żydowi nie wolno było krzywdzić Żyda, zni­szczyć swojego „brata” lichwą, ale za to było mu wolno wyssać chrześcijanina, którego nazywał „go­jem”. Nie tylko wolno mu było krzywdzić chrześci­janina, lecz rozkazano mu nawet wprost odzierać go ze skóry.

Żydom, którzy weszli do Polski około r. 1000, pomogła w szachrajskiej robocie dusza polska. Dawni Polacy, rozrzuceni na szerokich ziemiach, głównie w lasach, przywykli do skromnego życia; nie ubiegali się o pieniądze, nie zazdrościli obcym przybyszom ich sutego zarobku. Polak gościnny, hojny, dobrotliwy, brzydzący się chciwością, był doskonałym łupem dla Żydów. Łatwo takiego do­brotliwego i niechciwego gospodarza oszukać, wy­wieść w pole.

Do tej dobrotliwości i nieopatrzności pierwo­tnych Polaków należy jeszcze dodać ich nieznajo­mość duszy żydowskiej. Nie wiedzieli, o czem Żydzi myślą, dokąd dążą, zmierzają.

Żyd umiał udawać życzliwego, poczciwego przy­jaciela i wdzięcznego przybysza dopóty, dopóki nie uczuł w obcym kraju mocnego gruntu pod stopami. I umiał ukrywać tajemnice swoich świętych ksiąg. I umiał jeszcze wślizgiwać się tak zręcznie do do­mów władców i możnych panów, iż zjednał sobie ich pomoc.

Bogatsi i przebieglejsi Żydzi uczepili się pol­skich władców i możnych panów, pomijając lud. Nie szczędzili pieniędzy, gdy ich rząd potrzebował, wiedząc, że pożyczki wrócą nie dziś to jutro do ich kabz z sutym procentem czyli lichwą.

Zjednawszy sobie poparcie polskich władców i możnych panów, rzucili się Żydzi bez obawy do swojej roboty — do lichwy, przekonani, że władze, korzystające z ich pożyczek, będą na ich działal­ność handlarską spoglądały okiem zmrużonym.

Stało się tak w istocie. Lichwa żydowska niszczyła szlachtę i lud, a władze świeckie nie bro­niły swoich poddanych. To samo działo się także w Hiszpanii, Frankonii, Niemczech i Czechach z tą tylko różnica, że Frankoni, Niemcy i Czesi otwo­rzyli Żydom bramy swoich państw na kilka wieków wcześniej, aniżeli Polacy, więc mieli dużo czasu do zbadania duszy judaitów. Praktyczniejsi zresztą byli od dobrotliwych Słowian, umieli gromadnie bronić swojego mienia i swojej skóry.

Nie tylko nie przeszkadzali nasi władcy Żydom w robocie lichwiarskiej, lecz nadawali nawet bardzo wygodne dla szachrajów przywileje. Czynili to oczy­wiście nie z lekceważenia swoich poddanych, lecz dlatego, że nie znali duszy żydowskiej i jej pożądań. Bolesław Pobożny, książę kaliski, zaopatrzył Żydów (dnia 16 sierpnia 1264 r.) takim przywilejem, iż mo­gli szachrować swobodnie. Pozwolił im handlować bez nadzoru władzy chrześcijańskiej, brać wszelakie zakłady, choćby były ukradzione lub gwałtem wzięte, uprawiać lichwę, bronić się w sądzie w razie skargi chrześcijanina przysięgą żydowską i karał surowo chrześcijan, bijących się z Żydami, lub niepomagających im w jakiemś nieszczęściu; zakazał mieszać się chrześcijaninom do religii mojżeszowej i t. d.

Nie podobało się to uboższej szlachcie i kmie­ciom, wyzyskiwanym przez lichwiarzów. Ale książę kaliski i inni za nim idący władcy omijali ich krzy­wdę. Nawet tak mądry i zasłużony król, jak Kazi­mierz Wielki, zwany królem chłopków, nie usunął, ani poprawił przywileju Bolesława Pobożnego. Ro­zumny i mądry Polak dzisiejszy, który nauczył się już zaglądać do ukrywanych tajemnic duszy żydow­skiej, zapyta zdziwiony po przeczytaniu przywileju Bolesława Pobożnego: co spowodowało tego księcia do takiej pobłażliwości i życzliwości?

Czego nie dostrzegały władze świeckie, to zrozumiały władze kościelne. Idąc śladem Chrystu­sa Pana, zwalczał Kościół Katolicki w początkach swojej działalności chciwość lichwy. Już w r. 314 na soborze w Arles i w roku 525 na soborze po­wszechnym w Nicei potępił lichwiarzów, ale ostrze­gał tylko księży. Z czasem jednak napominał wszystkich chrześcijan w ogóle i groził chciwcom ciężkimi karami. Ktoby z chrześcijan nie słuchał rozkazów swoich duszpasterzów, ten tracił prawo modlenia się w kościele; gdy umarł bez pokuty, odchodził z tej ziemi bez pogrzebu katolickiego.

Żydzi, których Kościół, jako nie należących do owczarni Chrystusowej, pominął, zatarli ręce z radości: uczuli się bowiem swobodniejszymi w ro­bocie handlarskiej, zadowoleni, że nie będą mieli przeszkód i że uprawa lichwy będzie tylko ich rze­miosłem.

Zawiedli się jednak…

W trzy lata po ogłoszeniu przywileju Bolesława Pobożnego, zjechało się duchowieństwo polskie we Wrocławiu (w r. 1267) pod przewodnictwem kardy­nała Gwidona i skarżyło się na „przewrotność i nie obyczajność” Żydów. Broniąc swoich owiec, za­broniło chrześcijanom pod groźbą ekskomuniki bratać się z Żydami: kupować w ich sklepach artykuły spożywcze i zakazało Żydom posługiwać się nie­wolnikami, parobkami i mamkami chrześcijańskimi i nie pozwoliło im brać udziału w urzędach polskich.

Drugi zjazd duchowieństwa polskiego, w Łęczycy 1285 r., rozkazał Żydom zwracać zastawione u nich, z kradzieży pochodzące rzeczy.

Najostrzej zabrał się do Żydów synod budeński (W Budzie, na Węgrzech w r. 1279). Usiłował on odciąć chrześcijan od wpływu Żydów, obawiał się bowiem, że chciwi przybysze nie tylko ich wy­zyskują, lecz także gorszą, ucząc ich oszustwa.

Dobrze, uczciwie życzyło duchowieństwo pol­skie swojemu narodowi, wydrzeć go postanowiło ze szpon chciwych kupców żydowskich, nauczyć go poszanowania mienia bliźniego i uczciwości. Zasłużyło się rzeczywiście, udało mu się bowiem obrzydzić swoim ziomkom wszelakiego gatunku szachrajstwa. Aż do roku 1400 mniej więcej nie było w Polsce ani jednego lichwiarza chrześcijańskiego.

Gospodarowali w Polsce Żydzi, gospodarowali także inni obcy przybysze.

Wiadomo, że wodzowi Mongołów, Dżengishanowi, zachciało się podboju całego świata. Ten ambitny awanturnik rzucił się w r. 1224 nasamprzód na Ruś i pobił księcia Mścisława nad Kalką. Co on rozpoczął, tego dokonał jego następca, Batuhan, który ujarzmił w r. 1237 całą Ruś. Załatwiwszy się z Rusią, posunęła się horda dzikich ludów w r. 1241 do Węgier. Toczyła się trzema szlakami, niszcząc wszystko po drodze. Jeden z tych szlaków wił się przez Polskę, osłabioną w owym czasie, niezdolną wskutek podziałów kraju do jednolitej, zwartej obrony całego państwa. Wprawdzie stawiała szlachta małopolska po bohatersku czoło dziczy mongolskiej, bohaterstwo to jednak rozprysło się w bitwach z niezliczonymi zastępami żółtych diabłów. Pod Chmielnikiem legła na krwawem polu znaczna część rycerstwa polskiego.

Posuwając się szlakiem polskim, spalili Tatarzy Sandomierz, Kraków i Wrocław, a dotarłszy do Legnicy na Śląsku, pobili wojska księcia Henryka Pobożnego.

Mimo tych klęsk dali sobie Polacy radę. Pa­dając, rozpryskując się, podnosiło się rycerstwo ciągle, stawiało Tatarom opór i wypędziło ich ze swojej ziemi. Zasłużyło sobie na zaszczytną nazwę „przedmurza chrześcijaństwa”.

Zwyciężyła Polska, ale to zwycięstwo groziło jej nędzą. Miasta, wsie, zamki, kościoły zburzyli Tatarzy, zagrabiali wszystko co się tylko dało, wy­cięli mnóstwo rycerstwa i wzięli w okrutną niewolę (w jasyr) krocie niewolników, mężów i kobiet.

Zabrakło w kraju pieniędzy i rąk do pracy. W trudnem położeniu znaleźli się książęta polscy, pozbawieni środków do zatarcia poniesionych strat. Trzeba było sprowadzić do spustoszonych ziem ja­kieś nowe, pracowite ręce.

Takie pracowite ręce znalazły się w Niem­czech.

Więc wysłali książęta polscy do Niemiec wer­bowników (Niemców), którym udało się namówić swoich ziomków do wędrówki na północ.

Nowi przybysze nie żałowali tej ucieczki ze swojej ojczyzny. Jak Żydków, powitali książęta pol­scy także Niemców życzliwie i przyjęli ich hojnie, dali im kawały ziemi i samorząd, pozwolili im rzą­dzić się własnem prawem niemieckiem (magdeburskiem), zwolnili ich od wszystkich danin poddanych polskich, zadawalając się szczupłym czynszem ziemnym.

Próżniakami nie byli Niemcy. Karczowali lasy, obsuszali bagna, uprawiali rolę, zakładali kolonie wiejskie i ogrody, odbudowywali zburzone miasta (Poznań, Kraków, Sandomierz, Lublin, Płock, Kalisz). Jedna ich część osiedliła się po wsiach, druga w miastach.

Nie wszyscy przybysze niemieccy zajmowali się tylko pracą rolną. Część ich uprawiała w wię­kszych miastach handel, dorabiając się znacznych majątków, ale nie lichwą po żydowsku, lecz praco­witością i zręcznością. Katolikami przecież byli, a katolikom zabronił Kościół szachrować lichwą, plamić się brudem bezczelnego wyzysku.

Kupcy niemieckiego pochodzenia bogacili się handlem bez szkody narodu rdzennego. Zarabiali oni i zarabiał także cały kraj. Przestali być zresztą po kilku pokoleniach Niemcami. Wsiąkłszy w Pol­skę, „wmieszali się”, jak o nich mówiono w jej bo­gate ziemie, polszczyli się powoli i stali się Pola­kami już za panowania Kazimierza Wielkiego.

Powodzenie spolszczonych Niemców przeraziło Żydów, wytrąciło bowiem z ich rąk znaczną część zarobku kupieckiego. Oni Żydzi przybyli do Pol­ski, aby pochłonąć cały jej majątek, a nowi kupcy weszli im w drogę. Więc zebrali w sobie całą siłę handlarską i robili wszystko, aby wytrącić z rąk tych nowych kupców wszystkie lepsze „inte­resy”. Pożyczali bez namysłu bogatym panom, dro­bniejszej szlachcie i ubogim włościanom pieniądze na lichwę, zasypywali swoje sklepy tańszym, ale gor­szym, tandetnym towarem, wciągali do swoich skle­pów i karczem rzemieślników i chłopów wyłudzając od nich ostatni grosz.

Żydzi dokuczali ubogim Polakom już przed przywilejem Bolesława Pobożnego, ale skrzywdzeni chrześcijanie znosili cierpliwie ich zachłanność, aż do króla Jagiełły.

Aż do roku 1540 nie było w Polsce pogromów. Bywały tylko przed owym rokiem nie bardzo szko­dliwe bójki chrześcijan z Żydami. Można je nazwać kłótniami, burdami ulicznemi.

Ostro zabrał się do Żydów pierwszy Poznań jeszcze przed wstąpieniem na tron króla Jagiełły. Wielkopolska żachnęła się w r. 1347 na lichwę żydowską, zmniejszyła jej chciwość, albowiem „złość żydowska” —mówiła—marzy o tern, aby „chrześcijany nie tylko w wierze, ale także w bogactwie zawżdy poniżyła i skaziła”. W lat dwadzieścia potem (w r. 1367) Poznań, sprzykrzywszy sobie zdzierstwo Żydów, zemścił się za swoje krzywdy pogromem i wypędzeniem ich ze stolicy Wielkopolski. Za przy­kładem Poznania poszedł Kraków. W r. 1569 ska­rżyli się kupcy krakowscy na Żydów, „że uchylają się od kar, ukrywają złodziejów, chwytają tych co im zawinili, wymierzają sobie sami sprawiedliwość, postępują wrogo przeciw chrześcijanom i dopusz­czają się bezprawia”.

Razem z królem Władysławem Jagiełłą przy­szły do Polski ciężkie czasy na Żydów.

Nowy król, świeży chrześcijanin, stał się gor­liwym katolikiem, był bogobojnym i nie znosił pod swem berłem jakiejkolwiek obrazy wiary Chrystu­sowej. Niechęć do Żydów podnieśli w nim: ksiądz Budka, kanonik, uczony ksiądz Stanisław ze Skarbimierza, sławny kardynał Zbigniew Oleśnicki, mąż rozumny i odważny i arcybiskup Mikołaj Trąba.

Dowiedziawszy się od tych kapłanów czem są Żydzi, cofnął Jagiełło w swoim Statucie Wartskim (1425 r.) korzystne dla Żydów przywileje.

Zakaz ten nie był Żydom miły, bo pozba­wiał ich wielkich zarobków, poskromił ich bezecne lichwiarstwo. Przykucnęli oni na pewien czas. Ale ocknąwszy się ze strachu, zabrali się znów pota­jemnie do swojej roboty. Chyłkiem rabowali, co się tylko dało. W Małopolsce brali 54 1/4 procentu, a w Wielkopolsce 108 1/2 procentu lichwiarskiego. Z biedaków, potrzebujących koniecznie pieniędzy, wyciskali aż 240 procent, co potwierdzały wyroki sądowe.
Umieli oni omijać zręcznie prawa polskie, z czego uczeni Żydzi, piszący książki po polsku, cieszą się do dnia dzisiejszego. Przebiegli szachraje wyszukiwali lekkomyślnych chłopców, synów za­możnych ojców.
Lekkomyślny i dziecinny jeszcze chłopak podpisywał bez wiedzy rodziców na wekslu niezwykłe procenty. Zasmakowawszy w pożyczce żydowskiej, która ułatwiała mu hulankę, brnął co­raz głębiej w bagnie długów. Niejeden z takich nierozważnych głuptasków przypłacał, gdy dorósł, swoją lekkomyślność nędzą, bo mu Żydzi zabrali cały majątek.

Tą samą drogą, co król Władysław Jagiełło, szli jego dwaj następcy, Jan Olbracht i Aleksander (od r. 1492—1506).

Śmierć króla Aleksandra wróciła znów Żydom ich przywileje, nadane im od Bolesława Pobożnego. Mogli znów handlować po swojemu, co znaczyło odzierać ze skóry ludność rdzenną, chrześcijańską. Bowiem król Zygmunt I, niepokojony bezustannie kłopotami pieniężnymi, stukał bardzo często do szkatuły bogatego Żyda. Był nim Ezofowicz (Józe­fowicz), przebiegły, mądry spekulant. Tak opanował króla, iż go król uszlachcił i mianował ministrem, podskarbim wielkim litewskim.

Co zaczął znów Zygmunt (pobłażliwość dla Żydów), to dokończył jego syn król Zygmunt Au­gust.

Dał on Żydom, czego chcieli, do czego dążyli, bo autonomię czyli pełną swobodę ruchów. Siedzieli teraz Żydzi w Polsce, jak u siebie, we własnym domu i handlowali po swojemu, drwiąc z praw swoich dobrodziejów i gróźb swoich nie­przyjaciół.

Nie tylko handlowali. Wodzowie ich uczeni w piśmie, głównie rabini, prowadzili lud żydowski do takiego celu, o jakim władcy polscy od Mieczy­sława Starego począwszy, aż do Zygmunta Augusta i jego następców nie mieli pojęcia. Kto chce wie­dzieć dokąd Żydzi zmierzają, ten powinien znać koniecznie ich dawniejsze, pradawne życie i ich księgę, zwaną Talmudem.

Wiadomo dziś każdemu, kto zna historyę, że Żydzi rozproszeni po całym świecie, nie przestali być narodem zwartym, jednolitym. Mieli swoich własnych wodzów, swój własny rząd po upadku Je­rozolimy i byli temu rządowi posłuszni, jak wierne pieski. Rząd ich urzędował nasamprzód jawnie w Babilonie aż do 500-nego roku po Narodzeniu Chrystusa Pana, potem przeniósł się potajemnie do Hiszpanii, z Hiszpanii do Niemiec, z Niemiec do Francyi. Rządom tym chodziło o to, aby się Żydzi trzymali ciągle kupy, aby się nie rozpryskiwali na setki drobnych odłamów, nie bratali się z inowiercami i nie zapominali o swojej wierze. Uczyli ich rabini, że tylko Żyd zna wiarę prawdziwą, że tylko Żyda Bóg kocha, że zrobi go panem całego świata, jeżeli będzie Mu posłusznym.

Na razie nie sklecili Żydzi polscy ze swoich wszystkich kolonii jednej całości, zadowalając się odrębnemi gminami, z czasem jednak złączyli te gminy w jedną całość, w osobne państwo. Państwu temu rozkazali wodzowie żydowscy być nieubłaga­nym wrogiem chrześcijan, łupić ich bez litości, aby ich zniszczyć.

Obłudni, przebiegli wodzowie żydowscy starali się otumanić chrześcijan, udawali kłamliwie uczci­wych obywateli, posłusznych rządowi polskiemu.
Na ich Zjeździe w Lublinie (w r. 1581) zabronili Żydom dzierżawić polską mennicę, żupy solne i pobór czo­powego i zagrozili im klątwą, gdyby nie byli posłuszni roz­kazowi zjazdu. Kłamali tak podstępnie, aby odwrócić uwagę rządu polskiego od działalności żydowskiej. Przeklinali niby swoich współwierców, a właściwie cieszyli się, gdy się dowiedzieli, że się ich „wyklęci” bogacili. Bowiem celem ich obrad było osłabiać Polaków, a wzmacniać swoich ludzi.

Było Żydom w Polsce, jak u Pana Boga za piecem. Nie czuli wcale niewoli wygnania, braku własnej świątyni. Mieli po całym kraju mnóstwo bóżnic, zakładali swoje szkoły i drukarnie, stawali przed swoim własnym sądem, omijali zręcznie pra­wa polskie, szwargotali po swojemu żargonem, nie uważając za potrzebne uczyć się języka polskiego. Niemcy, Ormianie, a nawet Tatarzy spolszczyli się i zasłużyli sobie na godność obywatela polskiego, a owi wygnańcy zapomnieli o tem, że są tylko ob­cymi przybyszami. Tak im wygodnie było w Pol­sce, iż poeci ich hebrajscy sklecali rymy na jej cześć. Jeden z nich zaczął swój poemat słowami: „Polsko, królewska ziemio, w której od wieków żyliśmy szczęśliwi"…

Należało się spodziewać, że tej „Polsce, Kró­lewskiej ziemi, w której od wieków żyli szczęśliwi” Żydzi będą wdzięczni za jej gościnność i dobro­tliwość. Mieli przecież wszystko, czego pragnęli.

Niemcy, Ormianie i Tatarzy, przypatrzywszy się dobroci Polski, ukochali ją, spolszczyli się, szli z nią ręka w rękę, a oni Żydzi, obdarowani tak hojnie, nienawidzili swoich dobrodziejów, gardzili ich wiarą, wysysali ich lichwą i oszustwem, podkopywali swo­im nieuczciwym sposobem handlowania, handel chrześcijański i moralność kupców katolickich, sta­rali się przyswoić sobie całe mienie inowierców — słowem — byli podstępnymi wrogami Polski.

Nie tylko wrogami, ale nawet szpiegami. Ile razy Polska chwiała się w czasach wojennych, w wal­ce z Rosyą, Turcyą i Szwedami, Żydzi, myśląc, że już ginie i nowi władcy ją zagarną, służyli gorliwie najeźdcom, dostarczali im wiadomości o ruchach wojsk polskich. Mnóstwo szpiegów żydowskich mu­siało być podczas najazdu Szwedów, bo w razie przeciwnym nie byłby był szlachetny hetman Czar­necki kazał ich wieszać gromadnie w różnych mias­tach, a kancelarya królewska nie byłaby była ogło­siła rozkazu, nie pozwalającego Żydom opuszczać swoich domów, żeby „nie mogli donosić wiadomości do nieprzyjaciela”. Nawet krakowscy Żydzi, tak blizcy tronowi polskiemu, sprzeniewierzyli się swo­im dobrodziejom, czego dowodem konfiskata ich majątków na rozkaz króla Jana Kazimierza (w roku 1658).

Nie koniec na tem…

Nadszedł wiek ośmnasty, podatny dla chciwo­ści różnego gatunku szachrajów i dla podłości pod­łych łotrów. Zbyt wesołe życie za panowania kró­lów Augusta Mocnego i III-go osłabiło cnoty rycer­skie i chrześcijańskie i wstrząsnęło państwem polskiem, otoczonem zewsząd nieżyczliwymi mu sąsia­dami.

Rozumniejsi i prawi mężowie polscy ostrzegali rząd przed grożącą mu klęską i domagali się wzmo­cnienia wojska polskiego i skarbu królestwa. Bis­kup Kijowski, Samuel z Ossy Ozga, napominał kró­la w r. 1740, aby się zajął wojskiem i skarbem i zwrócił uwagę na gospodarstwo żydowskie, nisz­czące mieszczan i włościan.

Bezpieczeństwo każdego państwa zależy od jego wojska, wojsko zaś nie może istnieć bez pie­niędzy. Nie było w Polsce trudno o grosiwo. Dość było podnieść stopę podatków: czopowego, szelążnego, pogłównego, monopolu tytoniowego, papiero­wego, młynowego i t. d., aby starczyło na wszystkie potrzeby królestwa. Obliczono, że samo czopo­we, czyli podatki z szynków, przyniosłoby rocznie 11,250,000 złotych. Te szynki, młyny i różne monopole były w wie­kach siedemnastym i ośmnastym w ręku Żydów i przyniosły im ogromne zyski. Stać ich było na większe podatki, ale chciwość ich nie chciała onych płacić.

Podniesienie podatków zależało od sejmów. Wiedzieli o tern Żydzi i starali się zepsuć ich ro­botę.

Wiadomo, że za panowania Augusta III, przez całe lat trzydzieści, doszedł do skutku tylko jeden sejm (pacyfikacyjny w r. 1737). Wszystkie inne padały — rozbite. Ta klęska była dziełem Żydów. Przekupywali oni kilku nikczemnych posłów, dawali im łapówki, aby zrywali sejmy. Takich łotrów nie brakło w czasach, w których lekkomyślni i nieucz­ciwi posłowie zapominali o obowiązkach obywatela polskiego i katolika.

Świetny interes robili Żydzi na przekupstwie nikczemnych posłów. Nieszczęsne „nie pozwalam” kosztowało ich tylko 250,000 zł. p., a do ich kabzy sypało się około szesnastu milionów.

Oto wdzięczność Żydów dla „Polski, królew­skiej ziemi, w której od wieków żyli szczęśliwi”.

Za to, że ta Polska przygarnęła biedaków, wy­pędzonych z państw Europy południowej, zachodniej i środkowej, za to, że pozwoliła im bez przeszkody modlić się po swojemu, za to, że obdarzyła ich nie tylko bardzo dla nich wygodnymi przywilejami, lecz nawet pełną swobodą (autonomią)… podziękowali jej: lichwą, wyzyskiem, oszustwem, szachrajstwem bez sumienia, demoralizowaniem chrześcijan słabego charakteru, djabelską pychą, zdradą, zrywaniem sej­mów i t. d.

Tak odwdzięczyli się Żydzi dobrotliwej, go­ścinnej, pobłażliwej Polsce… A historycy żydowscy, piszący po polsku, cieszą się jawnie, bez wstydu, z cyniczną radością, że ich współwyznawcom udało się otumanić, oślepić „głupich gojów”.

Źrodlo:
http://jbc.bj.uj.edu.pl/dlibra/plain-content?id=288486


26 Sty 2016 21:03
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: POZNAJ ZYDA !
POLKO I POLAKU:

POZNAJ ZYDOWSKIE SQRWYSYNSTWO...

Wywiad z dr Ewa Kurek
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dr-ewa-kurek-holokaust-zydow-rekami-zydow-2016-01


02 Lut 2016 19:56
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: POZNAJ ZYDA !
Ukrywane fakty o banderowce i zydowce Kapitelman vel Julia "Tymoszenko"

JULIA TYMOSZENKO SHOW – to kolejny EPIZOD SYJONISTYCZNEGO PRZEDSTAWIENIA z PODZIAŁEM na ROLE, a także WALKA … o PANOWANIE nad UKRAINĄ

Biografia Julii Tymoszenko

Julia Wołodymirowna Hrihyan urodziła się w Dniepropietrowsku na Ukrainie, w sowieckim mieście przemysłowym w dużej mierze zamieszkanym przez rosyjskich przesiedleńców. Jest częścią trzeciej generacji „Klanu z Dniepropietrowska”, dzieci naukowców i działaczy sowieckich, którzy zasiedlili to miasto w XX wieku, zwłaszcza po wojnie. Spośród nich wyróżniają się między innymi:
Wiktor Pinczuk, Ołeksandr Turchynov i Siergiej Tigipko.

Genealogia Tymoszenko, jak też jej współczesna kariera, stała się czymś w rodzaju mitycznego kamienia filozoficznego nowoczesnej Ukrainy, ale stosunkowo łatwo jest dobrać się do sekretów znajdujących się w warstwach przeszłości, mimo zawoalowania ich różnymi tanimi świecidełkami.
Jej ojciec, Włodzimierz A. Hrihyan, był rosyjskim żydem z Besarabii (a nie z Armenii, jak to często pisano).

Jej dziadek, Abram K. Kapitelman, początkowo nauczyciel, brał udział w inwazji Armii Czerwonej na Zachodnią Ukrainę celem ustanowienia marionetkowego reżimu żydowskiego w Stanisławowie. Potem imał się różnych ról akademickich, aż w 1940 został naznaczony na dyrektora szkoły średniej.
Zginął w walkach z Niemcami w 1944 roku.

Jego żona, Maria Hrihyan, pochodziła z rodziny robotniczej. To córka Józefa Hryihyana, którym udało się zdobyć obywatelstwo łotewskie, a zatem podjął pracę i osiedlił się poza Strefą Osadnictwa żydów w Rosji. Jego rzekome łotewskie pochodzenie i późniejsze uwięzienie przez Sowietów pozwoliło Marii i jej synowi – Włodzimierzowi, ojcu Julii – uciec przed niemiecką eksterminacją żydów w okupowanej Ukrainie.

http://www.tymoshenkocase.com/the-biogr ... beginning/

Julia jest powiązana z wieloma przypadkami niewyjaśnionych zgonów.

Julia opowiada się za tym, aby Ukraina zacieśniała więzi z Unią Europejską.

Ukraina, jako kraj okupowany przez żydów, znajduje się między przysłowiowym „młotem a kowadłem”. Z jednej strony reżim Szełomowa (zydo-bolszewik W.Putin - dopisek 401) naciska na zbliżenie międzypaństwowe i przywrócenie sowieckiej strefy wpływów, z drugiej żydzi unijni ciągną w swoją stronę.
Piąta kolumna żydów ukraińskich rozgrywa swoją własną grę, jednak muszą ulec presji wyższych eszelonów synagogi szatana.

Na razie Ukraina postanowiła nie podpisywać traktatu handlowego z Unią Europejską.

Prezydent Ukrainy, Wiktor Janukowycz, zdecydował się na to, że „bliżej mu do Moskwy, jako przewodnikowi bloku handlowego”. Szełomow (Putin - dopisek 401) od dawna rozgrywa swe gry „zastraszania” Ukrainy, grożąc odcięciem dostaw energii. Jednocześnie żydowska wspólnota europejska również stosuje „zastraszanie” Ukrainy.

Zbigniew Brzeziński uważa Ukrainę za niezbędny składnik Rosji.

„Bez Ukrainy, Rosja przestaje być imperium, ale z Ukrainą nakłonioną do ustępstw, a następnie podporządkowaną, Rosja automatycznie staje się imperium”.

Prezydent Janukowycz nakazał uwięzienie swego głównego rywala, lidera Pomarańczowych, Julię Tymoszenko.

W 1988 r., Julia i jej mąż Ołeksandr Tymoszenko, otworzyli działalność w branży wideo z pomocą bogatego teścia, Giennadija Tymoszenko, który przewodniczył potem regionalnej sieci dystrybucyjnej filmów.

Podobno biznes miał ścisły związek z produkcją filmów z pedofilią, a w ostatnim czasie wychodzi na jaw coraz więcej informacji o skali tego procederu zorganizowanego na Krymie. Początki sięgają jeszcze sowieckich czasów i pokazowego ośrodka dla młodzieży Artek.

Afera pedofilska z dziećmi z Ukrainy

Chłopcy z Krymu

http://aangirfan.blogspot.com/2013/11/b ... rimea.html

W latach 1989 – 1991, Julia i jej mąż utworzyli większą firmę od tych produkcji wideo, o nazwie „Terminal”. Jednocześnie Julia była dyrektorem handlowym ośrodka dla młodzieży w Dniepropietrowsku pod nazwą „Terminal”.

Na początku października 2009 roku, były premier, Wiktor Janukowycz, stwierdził, że członkowie konkurencyjnej partii, jakiej przewodniczyła ówczesna premier Ukrainy, Julia Tymoszenko, byli zamieszani w wykorzystywanie seksualne dzieci na letnim obozie dla dzieci na Krymie.

Według Władimira Korniłowa, dyrektora ukraińskiego Centrum Studiów Eurazji:

„Tymoszenko dołączył do skrzydła biznesowego Pawła Łazarenko, który został premierem Ukrainy. Dziś nie jest tajemnicą, gdyż jest to już część materiałów śledczych w wielu sprawach karnych dotyczących zabójstw na zlecenie, które miały miejsce na Ukrainie w latach 90-tych, że cały biznes stworzony przez Tymoszenko rozwinął się ze względu na posiadanie „kryszy” (kryminalny patronat), jakiego dostarczył Paweł Łazarenko”.

Ukraińska ex-premier Tymoszenko może dostać dożywocie za „zlecanie morderstw”

Według ustaleń śledztwa, premierzy Tymoszenko i Łazarenko zapłacili zabójcom Szczerbana 2,8 mln dolarów. Tymoszenko obecnie odsiaduje 7-letni wyrok za nadużycie władzy.

http://rt.com/news/tymoshenko-murder-life-sentence-286/

Gdy jej korporacja Ukrainian Petroleum przekształciła się w United Energy Systems of Ukraine, jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności wielu jej konkurentów zaczęło nagle umierać jeden po drugim.

http://aangirfan.blogspot.com/2013/11/m ... yulia.html

http://konwent-narodowy-pol.neon24.pl/post/106438,masoneria-julia-tymoszenko


17 Lut 2016 19:25
Profil
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2009 23:23
Posty: 4788
Post Re: POZNAJ ZYDA !
Żydzi nie chcą dać Polakom odszkodowań.

Niemcy: Sprawa odszkodowań wojennych wobec Polski jest zamknięta
19.02.2016, 22:15 | Aktualizacja: 19.02.2016, 22:16

Szef niemieckiej dyplomacji mówi wprost - sprawa odszkodowań wojennych dla Polski jest zamknięta. To reakcja na słowa Jarosława Kaczyńskiego, który uważał, że ten wątek stosunków polsko-niemieckich nigdy nie został zakończony.
Według listu Franka-Waltera Steinmeiera, Polska nie ma podstaw do jakichkolwiek żądań odszkodowawczych pod adresem Niemiec w związku z drugą wojną światową. W piśmie do Bundestagu minister stwierdza, że w 1953 roku Polska, razem ze Związkiem Radzieckim, zrzekła się reparacji od Niemiec. Jak czytamy, nie ma wątpliwości, że decyzja ta ma moc obowiązującą, dlatego cała sprawa jest prawnie i politycznie zamknięta.
"Der Spiegel" dodaje, że list ministra jest reakcją na słowa Jarosława Kaczyńskiego. Lider Prawa i Sprawiedliwości w jednym z wywiadów mówił bowiem, że sprawa odszkodowań za straty wojenne nigdy nie została załatwiona i w sensie prawnym jest aktualna. Jarosław Kaczyński podkreślał, że rachunek krzywd po polskiej stronie jest ogromny.

Prawie trzy biliony złotych. Tyle Niemcy powinni zapłacić Polsce za wojnę?

Na ich domach zbudowano Auschwitz. Teraz walczą o odszkodowania
Flaga Grecji
Grecja chce od Niemiec 279 miliardów euro za straty wojenne
Premier Grecji Alexis Tsipras
Grecki premier żąda od Niemców reparacji wojennych
Władze w Berlinie zapłacą ofiarom III Rzeszy?
Włoskie ofiary III Rzeszy mogą skarżyć Niemcy. Berlin boi się lawiny pozwów

Na ich domach zbudowano Auschwitz. Teraz walczą o odszkodowania
Flaga Grecji
Grecja chce od Niemiec 279 miliardów euro za straty wojenne

Jacek Sasin: Gdyby nie haki na Wałęsę, być może żylibyśmy w lepszej Polsce

Pokaż: NajlepszeNajnowszeNajstarsze
~v72016-02-19 22:46
Niemcy tacy uczciwi i zawsze miłościwi. Drodzy sąsiedzi jesteście nam winni, nasze dzieła sztuki, bombardowanie miast, morderstwa na skalę światową. To są fakty, a teraz sobie kłamcie ile chcecie, a w nagrodę muzułmanie wam głowy zetną i żaden Polak wam ręki nie poda kanalie.
321 Odpowiedz
~McKinley2016-02-19 22:28
I tutaj sie zgadzam z Kaczynskim, Niemcy nigdy nie zapolacily prawidlowo za straty wojenne.
266 Odpowiedz Pokaż odpowiedzi (1)
~Niemiaszki2016-02-19 22:38
Zarzekają się, ale do czasu. Wreszcie ktoś ich POdliczy.
133 Odpowiedz
~pol2016-02-19 22:55
Wstyd,ze sami nie oddali odszkodowania,za zabicie i zniszczenie narodu polskiego!!!
131 Odpowiedz
~gosc2016-02-19 22:35
ale duren!
92 Odpowiedz
~Ja2016-02-19 22:28
I po co się zrzekaliśmy? Po co!? No ale skoro się zrzekliśmy, to koniec. Kropka. Weź to PiSie doceń. Wiem, był komunizm i inne takie ale pomyśl PiSie i daj spokój. Bo wymordujesz nasze stosunki ze wszystkimi sąsiadami po kolei.
723 Odpowiedz Pokaż odpowiedzi (2)
~Słon2016-02-19 23:34
nie sa zamknięte. I niemiecki kanibal dobrze o tym wie
61 Odpowiedz
~Jasiek2016-02-19 23:34
Jakieś Fruzie niewiadomego pochodzenia chcą powiedzieć, że Niemcy nie niszczyli metodycznie Warszawy, nie palili polskich wsi, nie zakładali na naszej ziemi obozów koncentracyjnych ??? Nie wykorzystywali pracy niewolniczej ? Fruzia i fruziopodobni uważają, że jeśli w papierach jest w... rozwiń całość
61 Odpowiedz
~SYLVEK2016-02-19 23:16
gosc - dokoncz - bo nie wiem czy Merkel czy Steinmeier czy ty ??? A ty Fruzia bedziesz wiecznie zywa jak Lenin .
40 Odpowiedz
~ZAPŁACICIE ZA WSZYSTKO !57 minut temu
O, NIE BANDYCI I ZŁODZIEJE NIEMIECCY, NIC NIE JEST ZAMKNIĘTE !!!

_________________
adm


20 Lut 2016 02:15
Profil

Rejestracja: 28 Gru 2008 21:11
Posty: 2311
Post Re: POZNAJ ZYDA !
POZNAJ ZYDOWSKIEGO PARCHA I KLAMCE J.T.GROSSA....


Opublikowano: Sobota, 20 lutego 2016r

Jan T. Gross powtórzył swoje tezy o masowym mordowaniu Żydów przez Polaków na antenie niemieckiego publicznego radia „Deutschlandfunk”.
Jego zdaniem obecnie Polska „ponownie” idzie w kierunku autorytaryzmu, a uczenie "heroicznej wizji historii osłabiłoby Polskę intelektualnie”.


"To boli, ale łatwo policzyć ilu Niemców straciło życie z rąk Polaków w czasie okupacji: od 25 do 30 tysięcy. Liczba zamordowanych przez Polaków Żydów jest wielokrotnie wyższa” – stwierdził socjolog.

Jego zdaniem Polacy pomagali w "polowaniu na Żydów”, w tym tych, którzy uciekli z gett i próbowali się schronić. Szacuje ich liczbę na 200-250 tys.
"Polacy pomagali w polowaniu na Żydów, zorganizowanego przez Niemców, ale wspieranego przez polską ludność. Tylko 40 tys. polskich Żydów przeżyło” – powiedział Gross dodając, że Polacy zabili "dziesiątki tysięcy Żydów”.

Socjolog poruszył też wątek wniosku o odebranie mu Orderu Zasługi. Według niego jest to reakcja na artykuł, w stwierdził, że Polska ma obowiązek przyjąć uchodźców. "Zostałem wtedy okrzyknięty zdrajcą” – uważa.

Gross twierdzi również, że nie jest prawdą, że w czasie II wojny światowej Polacy cierpieli bardziej lub tak samo jak Żydzi.

„Zginęły przecież aż 3 miliony Żydów! Polacy o tym nie wiedzą, dlatego moje książki i artykuły wywołują taka histerię. Rząd powinien zrobić coś dla nauki historii, ale obawiam się, że wtedy będą próbowali uczyć jednowymiarowej, heroicznej wizji historii, co osłabiłoby Polskę intelektualnie” - powiedział. „Znów idziemy w kierunku autorytaryzmu” – dodał.

Informacja ze strony:
http://www.kresy.pl/?forum/gross-polacy ... ,0,0,17749


KOMENTARZE

Glos ma historyk prof. J.R.Nowak...

100 kłamstw J. T. Grossa - Prof. JERZY ROBERT NOWAK

Fragment:

W Sąsiadach (op. cit. s. 94) Gross opowiada się za aprobatą wszelkich relacji żydowskich z doby II wojny światowej, głosząc " konieczność radykalnej zmiany podejścia do źródeł. Nasza postawa wyjściowa do każdego przekazu pochodzącego od niedoszłych ofiar Holocaustu powinna się zmienić z wątpiącej na afirmującą". Głoszona przez Grossa bezkrytyczna akceptacja a priori każdej relacji żydowskiej, bo to relacja "niedoszłej ofiary Holocaustu" zalatuje z daleka skrajnym szowinizmem żydowskim czy nawet rasizmem. Trudno się tu nie zgodzić z opinią publicysty Najwyższego Czasu Lecha Stępniewskiego, który nazwał tę swoistą "zasadę badawczą" Grossa "najgłupszym zdaniem" Sąsiadów. Czytamy: "Znaczy to mniej więcej tyle, że po prawdzie proletariackiej i po prawdzie aryjskiej przyszła teraz pora na prawdę holocaustową, a więc żydowską". Przypomnijmy, że już w przeszłości nierzadko okazywało się dość kosztowne bezkrytyczne zawierzenie świadectwom niektórych niedoszłych ofiar Holocaustu. By przypomnieć choćby hochsztaplerskie kłamstwa Jerzego Kosińskiego w rzekomo autobiograficznym Malowanym ptaku. Parę lat temu zdemaskowano jako wierutne kłamstwo od A do Z, pierwotnie niezwykle nagłaśniane, ba - nagrodzone w USA i w Izraelu, tłumaczone na kilkanaście języków pamiętniki niejakiego Benjamina Wiłkomirskiego z obozów zagłady. Później okazało się, że tak wychwalany, wygłaszający prelekcje w Muzeach Holocaustu autor wspomnień całą wojnę spędził najspokojniej w świecie w Szwajcarii, nie nazywał się Wiłkomirski i w ogóle nie był Żydem.

37. Przemilczenie sprzeczności relacji na temat Jedwabnego

Absurdalność szowinistycznej tezy Grossa o prawdziwości każdej relacji żydowskiej najlepiej wychodzi na jaw, gdy na ten sam temat pojawiają się dwie całkowicie sprzeczne relacje "niedoszłych ofiar Holocaustu". A wtedy widać, że kłamie albo jedna, albo druga z tych ofiar. Tertium non datur. Z takim przypadkiem zaś spotykamy się przy porównaniu odpowiedniego fragmentu relacji koronnego świadka Grossa - Szmula Wasersztajna z przemilczanym przez Grossa fragmentem relacji Rywki Fogel na ten sam temat, zamieszczonym w znanej Grossowi książce Yedvabne. History and Memorial Book (ed. Julius L. Baker and Jacob L. Baker, Jerusalem - New York 1980, s. 101).
Zarówno w tekście Grossa, zamieszczonym w książce Europa NIE Prowincjonalna (Warszawa 1999, s. 1100), jak i w początkach książki Sąsiedzi (s. 11-12, wyd. I) czytamy dramatyczny fragment relacji S. Wasersztajna, opisujący, jak Polacy rzekomo mordowali Żydów już pierwszego dnia po wejściu Niemców do Jedwabnego. Polscy "mordercy" grali na harmonii i klarnecie, aby zagłuszyć krzyki żydowskich kobiet i dzieci. "Ja własnymi oczami widziałem, jak niżej wymienieni mordercy zamordowali (...) 2. Jakuba Kaca, 73 lat, i 3. Krawieckiego Eliasza. Jakuba Kaca ukamieniowali oni cegłami, a Krawieckiego zakłuli nożami - później wydłubali mu oczy i obcięli język. Męczył się nieludzko, przez 12 godzin, dopóki nie wyzionął ducha". Cały problem w tym, że u innej "niedoszłej ofiary Holocaustu" - Rywki Fogel wyraźnie czytamy, że wszystkie zbrodnie pierwszego dnia po wejściu Niemców do Jedwabnego, w tym właśnie mord na Kacu i Krawieckim, zostały dokonane przez Niemców (por. Yedvabne..., op. cit., s. 101). Całkowite pominięcie przez Grossa informacji o takiej sprzeczności dwóch żydowskich relacji w opisywanej przez niego sprawie jest prawdziwym skandalem naukowym. Oczywiście, Gross robi to świadomie. Chce przecież maksymalnie wybielić Niemców i obciążyć Polaków, po cóż ma więc informować o przeczącym temu fragmencie relacji R. Fogel. Co to ma jednak wspólnego z uczciwością intelektualną?
A jak określić praktykę żydowskiego miesięcznika Midrasz, który przedrukowując relacje niektórych Żydówek i Żydów z książki o Jedwabnem, przedrukował tekst Rywki Fogel w ten sposób, że od razu opuścił fragment jej tekstu sprzeczny z relacją Wasersztajna. By czytelnicy nie zaczęli się przypadkiem zastanawiać nieco głębiej nad całą sprawą. Nadmieniam, że jako pierwszy w tym numerze Niedzieli zwracam uwagę na tę przemilczaną przez Grossa fundamentalną sprzeczność dwóch zeznań żydowskich w sprawie tego samego mordu w Jedwabnem.

38. Nagłośnienie oszukańczej wersji Wasersztajna

O oszustwach głównego i ulubionego "świadka" Grossa - Szmula Wasersztajna pisano już wiele w polskiej prasie. Przypominano, że Wasersztajn był po wojnie porucznikiem UB, a jego drastyczne opisy na temat rzekomych polskich okrucieństw prof. Tomasz Strzembosz nazwał " tworem chorej wyobraźni". Ja przypomnę tu tylko jeszcze jeden absurdalny przykład z opowieści Wasersztajna, również absolutnie sprzeczny z relacją Rywki Fogel na ten sam temat. Na s. 12 Sąsiadów czytamy opowieść Wasersztajna o tym, jak dwie Żydówki (skądinąd żony zbiegłych do Rosji b. partyjnych działaczy - J.R.N.) postanowiły "raczej utopić się wraz z dziećmi, aniżeli wpaść w ręce bandytów (polskich - J.R.N.) . Wrzuciły one dzieci do wody i własnymi rękami utopiły, później skoczyła Binsztejn Baśka, która poszła od razu na dno, podczas gdy Kubrańska Chaja męczyła się przez kilka godzin. Zebrani chuligani zrobili z tego widowisko, radzili jej, aby się położyła twarzą do wody, a wtedy to się szybciej utopi - ta widząc, że dzieci już utonęły, rzuciła się energiczniej do wody i tam znalazła śmierć". Trudno uwierzyć w wiarygodność tonięcia przez kilka godzin Kubrańskiej, a tym bardziej, że przez te kilka godzin wraz z nią tonęły dzieci. Tymczasem o tej sprawie Rywka Fogel pisze (Yedwabne... op. cit., s. 101), że Polacy uratowali, wyciągając z wody, obie Żydówki, one jednak, zdesperowane, kolejny raz wskoczyły do wody i utonęły.

39. Przemilczenie faktu zdezawuowania przez sąd w 1949 r. trzech żydowskich świadków oskarżenia

Innym fałszerstwem Grossa jest fakt, że znając akta procesu z 1949 r. w sprawie Jedwabnego, całkowicie przemilczał stanowisko ówczesnego sądu w sprawie trzech nagłaśnianych przez niego w Sąsiadach żydowskich świadków oskarżenia. Chodzi o koronnego świadka Grossa S. Wasersztajna oraz o Abrama Boruszczaka i Eliasza Grądowskiego. Sąd odrzucił ich zeznania jako niewiarygodne, bo okazało się, że nie byli naocznymi świadkami mordu w Jedwabnem, wbrew temu, co sami twierdzili. Pisał o zdezawuowaniu ich zeznań przez sąd prof. T. Strzembosz ( w tekście Inny obraz sąsiadów, Rzeczpospolita z 31 marca - 1 kwietnia 2001).

40. Złodziej patefonu fałszywym świadkiem polskiego "rabunku"

Szczególnie kompromitujące, wręcz ośmieszające Grossa jest wybranie przez niego na głównego oskarżyciela Polaków za rabunek na Żydach akurat drobnego złodziejaszka Eliasza Grądowskiego. Jego zeznania zostały odrzucone przez sąd w 1949 r., bo okazało się, że 1940 r. został skazany przez sąd sowiecki za złodziejstwo (kradzież patefonu) i wywieziony w głąb Rosji. Do Polski powrócił dopiero w 1945 r. Nie mógł więc być świadkiem wydarzeń.

KONIEC

O dalszych kłamstwach J. T. Grossa możemy przeczytać w książce prof. Jerzego Roberta Nowaka pt. "100 kłamstw J. T. Grossa", która wkrótce ukaże się nakładem Wydawnictwa von borowiecky, ul. Płocka 8/132, 01-231 Warszawa, tel./fax (0-22) 631-43-93, (0-22) 675-36-81, 0-501-102-977, 0-501-404-476.
http://www.geocities.ws/jedwabne/100_kl ... ssa_10.htm



fiesta:
23.02.2016 19:29

Prof. Jerzy Robert Nowak, zawodowy historyk, szybko i profesjonalnie zareagował na manipulacje prawdą, zawarte w książce żydowskiego autora J. T. Grossa (Sąsiedzi). Opublikowana właśnie książka J. R. Nowaka " 100 kłamstw J. T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem" (której obszerne fragmenty publikowaliśmy na łamach Niedzieli), to iście benedyktyńska praca, miażdżąca tę wybiórczą faktografię, jaką posłużył się żydowski autor.
Książka Jerzego Roberta Nowaka przywołuje liczne i dobrze udokumentowane świadectwa (w tym wiele świadectw żydowskich!), zadające kłam insynuacjom Grossa. Co więcej - J. R. Nowak napisał książkę, która zarazem daleko wykracza poza temat Jedwabnego, ukazując obraz stosunków polsko-żydowskich także przed wojną i w czasie wojny.
We Wstępie autor pisze m.in.: "(...) Od kilku lat książki Grossa (...) stały się wiodącymi pozycjami w kampanii negatywnych uogólnień na temat Polski i Polaków. Jakimi motywami kieruje się Gross w swych atakach? Otóż intencje te zostały obnażone już w 1988 r. na łamach krakowskich Arcanów (nr 5) przez słynnego polskiego naukowca z USA - prof. Iwo Cypriana Pogonowskiego, który doskonale zna spełnianą przez Grossa rolę. Już wtedy (...) prof. Pogonowski wskazywał jasno, bez ogródek, że prawdziwym celem Grossa jest stwarzanie mitów o udziale narodu polskiego w zagładzie Żydów. Łatwiej jest ściągać odszkodowania od winnych niż od współofiar (...) Propaganda Grossa pomaga skrajnym ugrupowaniom żydowskim w ich próbach wymuszenia od rządu polskiego haraczu za zbrodnie dokonywane w Polsce przez Niemców, Sowietów i zwykłych kryminalistów.
Książkę prof. Jerzego Roberta Nowaka polecamy przede wszystkim nauczycielom historii oraz młodzieży licealnej i akademickiej. http://www.niedziela.pl/artykul/67047/n ... rta-nowaka


fiesta:
21.02.2016 07:28

Historyk dr E.Kurek: Gdyby ŻYDZI mieli ratować POLAKÓW to nie ocalałby żaden POLAK !
https://www.youtube.com/watch?v=6dupP5Lj3l4

Dr Ewa Kurek o tym, dlaczego polscy historycy nie bronią narodu przed żydowskimi nagonkami
https://www.youtube.com/watch?v=1iPOGtNOIj4

Prawda o zydach: Żyd może bezkarnie mordować gojow i zydow
https://www.youtube.com/watch?v=au7LYwuVUbU


fiesta:
21.02.2016 06:46

ZYDZI ZYDOM URZADZILI HOLOCAUST.
Jesli wezmiemy pod uwage informacje podane przez historyka D.Brondera (historyk niemiecki zydowskiego pochodzenia), to w otoczeniu A.Hitlera (austriackiego zyda) bylo pelno ZYDOW na stanowiskach ministerialnych i wojskowych III Rzeszy niemieckiej. 150 tysiecy zydow bylo w szeregach armii niemieckiej !.... pisal historyk B.Rigg (amerykanski historyk zydowskiego pochodzenia) . Kolejny historyk E.Black (amerykanski historyk zydowskiego pochodzenia) odnalazl tajne dokumenty dotyczace wspolpracy SYJONISTOW Z NAZISTAMI w latach 1933-1941.
W archiwach amerykanskich, brytyjskich i francuskich znajduja sie dokumenty dotyczace finansowania Hitlera i rozbudowe militarna III Rzeszy niemieckiej przez ZYDOWSKICH BANKIEROW z USA, Niemiec i Anglii.
Poza tym Niemcy (narodowi-socjalisci) i ZSRR (zydo-bolszewicy) byli zwiazani ukladem z Rapallo (1922r), ktory dotyczyl wspolpracy gospodarczej i militarnej miedzy dwoma krajami, ktora praktycznie trwala do momentu napasci Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941r. Policja zydowska w gettach zydowskich byla bardziej okrutna i bestialska w stosunku do swoich zydowskich pobratymcow niz Niemcy (Pamietniki E.Ringelbluma z getta warszawskiego) i podobnie bylo w obozach koncentracyjnych, w ktorych zydowski kapo znecal sie bardziej nad swoimi zydowskimi pobratymcami niz Niemiec - komendantem oslawionego obozu koncentracyjnego w Oswiecimiu (zwanego po niemiecku AUSCHWITZ) byl ZYD R.Hess, a kolejny ZYD A.Eichmann byl odpowiedzialny za TRANSPORT ZYDOW DO OBOZOW KONCENTRACYJNYCH.
Gubernator Generalnej Guberni ZYD H.Frank twierdzil, ze ZYDOW NALEZY UNICESTWIC.
Przewodniczacy Zydowskiej Agencji Pomocy w Nowym Jorku rabin I.Greenbaum powiedzial w lutym 1943r na forum tej organizacji: ONE COW IN PALESTINE IS WORTH MORE THAN ALL THE JEWS IN POLAND (Jedna krowa w Palestynie jest wiecej warta niz wszyscy Zydzi w Polsce).
ZYDZI MASOWO KOLABOROWALI Z NIEMIECKIM I SOWIECKIM OKUPANTEM POLSKI PRZECIW POLSCE I NARODOWI POLSKIEMU - zydowskie sqrwysyny wylapywali i mordowali polskich jencow wojennych po kampanii wrzesniowej 1939r, strzeli zza wegla do polskich zolnierzy lub rzucali w nich granatami, wylewali na nich ludzkie odchody, szydzili z nich etc o czym pisze m.inn. historyk prof.J.R.Nowak w PRZEMILCZANE (ZYDOWSKIE) ZBRODNIE (NA POLAKACH) W LATACH 1939-1941
- J.R.Nowak napisal rowniez psiazke pt. 100 KLAMSTW J.T. GROSSA.
Takiego SQRWYSYNA jak T.Gross to trzeba tepic sila i godnoscia osobista !


fiesta:
21.02.2016 03:02

Listen to this you dirtbag T.Gross: Six million Jews did not die ! (Nie zginelo 6 milionow zydow).
Jewish scholar Robert Litoff from University of Pennsylvania stated - quote: "The claim that 6 million Jews died during World War II is wrong (not true).
During the war period, before and shortly afterward, 5 million Jews went to Israel, and the Jewish population of North America increased from 4 million to 6 million. Jews also went to Brazil, Argentina, Australia and other nations. This accounts for the decrease of 6 million Jews in Europe".
According to World Almanac, these are the worldwide Jewish population numbers, before and after the Holohoax:
1933: 15,315,859.
and 1948: 15,753,638.
Now a Factual Appraisal Of The "Holocaust" By The International Red Cross: 271, 301.
CONCLUSION: The motherfucker T.Gross is a biggest bullshitter the world has ever known !

OFFICIAL INTERNATIONAL RED CROSS RECORDS RELEASED
Sealed and guarded since the end of WWII at Arolsen, Germany, the Official IRC records reveal the actual Concentration Camp total death toll was 271,301.
(W/g oficialnych informacji podanych przez Miedzynarodowy Czerwony Krzyz, liczba zmarlych ofiar obozow koncentracyjnych wynosila 271 tysiecy 301).
http://beforeitsnews.com/alternative/20 ... 35710.html

Historyk W.N.Sanning...

The Dissolution of Eastern European Jewry (Rozplyniecie sie wschodnio-europejskiego Zydostwa) by Walter N.Sanning.
Autor W.N.Sanning w oparciu o dokumenty z roznych zrodel (zydowskich i niezydowskich) dowodzi, ze w latach 1941-1945 rozplynelo sie w przyblizeniu 1.25 miliona Zydow (roznica miedzy zydowska populacja w 1941r, ktora wynosila w przyblizeniu 15,967,000. zydow, a zydowska populacja po zakonczeniu II wojny swiatowej, ktora wynosila w przyblizeniu 14,730,000. zydow). Sanning wykazuje, ze wiekszosc z nich zniknela w ZSRR, a nie na skutek dzialan wojennych i eksterminacji przez Niemcow.

Recenzja ksiazki: "The Dissolution of Eastern European Jewry" by Walter Sanning is probably the most scholarly study ever written of 20th century Jewish demography, especially in its analysis of World War II related Jewish population changes. Sanning bases his study almost exclusively on Allied, Zionist, and pro-Zionist West German sources. His analysis includes evidence given by the wartime U.S. Assistant Secretary of State, the Institute of Jewish Affairs, the American Jewish Year Book, official census publications, and the pro-Zionist Institute for Contemporary History in Munich. Sanning keeps his book as free of emotion as possible in order to contribute to a genuine discussion underlying the charge of German genocide. While it would be impossible for anyone to give an exact number of Jews who died in the German camps during World War II, "The Dissolution of Eastern European Jewry" proves that not anywhere close to six million Jews died during the war. Sanning calculates that the worldwide losses suffered by Jews during the Second World War are in the neighborhood of 1¼ million. He estimates that 15,967,000 Jews were alive in 1941 before the German invasion of the Soviet Union, and that the Jewish population was reduced to approximately 14,730,000 after the war. Importantly, Sanning shows that many of these Jewish losses were caused not by the direct impact of the war or by a program of German genocide, but by Soviet barbarism. Sanning states that hundreds of thousands of Jews lost their lives during the Soviet deportation to the east or in the Siberian labor and concentration camps. Sanning concludes that the food supply, shelter, and clothing provided to the Jewish inmates in the Soviet camps was woefully inadequate, and that medical attention was almost completely lacking.

fiesta:
21.02.2016 04:57

Prof. historii Henry Huttenbach z Uniwersytetu Nowego Jorku (USA) i prof. historii John Conway z Uniwersytetu Brytyjskiej Kolumbii (Kanada) pochwalili ksiazke Waltera N.Sanninga. Z kolei zyd T.Gross nie jest historykiem i dokumentalista tylko socjologiem i bajkopisarzem, ktory wypisuje swoje brednie wylacznie w celach propagandowych i politycznych. W zwiazku z oszczerstwami zydowskiego smierdziela T.Grossa pod adresem Polski i Polakow, powinny mu byc odebrane polskie odznaczenia panstwowe oraz powinien otrzymac dozywotni zakaz wjazdu do Polski.


fiesta:
22.02.2016 06:15

antymajdan.... Nie usprawiedliwiaj zyda Kalksteina vel L.Kaczynskiego, ze niby "dał się namówić środowiskom żydowskim i zakończył całą sprawę" !
Ten sqrwysyn dobrze wiedzial o co chodzi razem ze swoimi zydowskimi pobratymcami i dlatego przerwal sledztwo w Jedwabnem.
Zyd W.Kulesza (szef pionu sledczego IPN z rekomendacji zyda i polakozercy L.Kieresa) oskarzyl Polakow o zbrodnie w Jedwabnem w lipcu 1941r powolujac sie na akta procesu sadowego prowadzonego przez zydowskie MBP-UB w latach 1949-1950 i powiedzial, ze to Polacy byli glownymi sprawcami zbrodni w Jedwabnem z inspiracji Niemcow - w/g UB-ckich aktow oskarzenia ofiarami padlo 1600 zydow z Jedwabnego.
Wstepna ekshumacja przeprowadzona w latach 2000-cznych wykazala okolo 300 ofiar i to podwaza obiektywnosc sledztwa przeprowadzonego przez zydowskie MBP-UB, ktore poprzez bicie podejrzanych wymuszalo na nich zeznania, ktore zyd W.Kulesza przyjal z kolei za pewnik i dzialania Kuleszy podwazaja cale to ukartowane zydowskie sledztwo pozbawione rzetelnosci i obiektywnosci, a prowadzone w zydowskim interesie.
W latach 1960-tych niemiecka prokuratura prowadzila sledztwo przeciwko H.Schaperowi (oficer SS z Ciechanowa, ktory dowodzil komandem smierci i bral udzial w zbrodniach wojennych na obszarze okregu lomzynskiego, a po wojnie ukrywal sie pod nazwiskiem Karl Bielinski i znal j.polski), ktory zostal rozpoznany przez dwoch zyjacych swiadkow, ale prokuratura niemiecka umorzyla sledztwo, poniewaz Schaper nie przyznawal sie do winy i wymyslil sobie alibi, ze w czasie wojny byl kierowca ciezarowki.
W zadnych archiwach niemieckich nie ma informacji o istniejacych komandach smierci w okregu lomzynskim co wskazuje, ze Niemcy dokladnie usuneli dowody swoich zbrodni.
Dowodca obszaru bialostockiego (a wiec i okregu lomzynskiego) operujacego na tylach armii niemieckiej, na ktorym dokonywane byly niemieckie zbrodnie i czystki byl niemiecki zyd general SS E.Bach-Zelewski, ktory zeznajac po wojnie powiedzial, ze dostal rozkaz od marszalka SS H.Himmlera (kolejny niemiecki zyd i zastepca A.Hitlera), zeby zajac sie likwidacja zydow na swoim obszarze - 8 lipca 1941r H.Himmler byl osobiscie w Bialymstoku i zazadal przyspieszenia eksterminacji zydow, czego efektem byla natychmiastowa masakra mieszkancow Bialegostoku.
Z kolei na przelomie czerwca/lipca 1941r niemiecki zyd R.Heydrich (szef Glownego Urzedu Bezpieczenstwa Rzeszy niemieckiej) zajal sie organizowaniem niemieckich oddzialow SS (komanda smierci) do likwidacji tzw. "wrogow" Rzeszy niemieckiej na tylach armii niemieckiej po napasci Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941r.
Te informacje dowodza, ze istnialy niemieckie komanda smierci zlozone z zolnierzy SS, ktore mordowaly ludnosc cywilna na tylach armii niemieckiej, a brak dokumentow w niemieckich archiwach to dodatkowy dowod zacierania niemieckich zbrodni wojennych na ludnosci cywilnej m.inn. w okupowanej Polsce.


23 Lut 2016 21:54
Profil
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 408 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 37, 38, 39, 40, 41  Następna


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.